Nicolai Klindt tłumaczy, czemu wybrał Rybnik
Nicolai Klindt tłumaczy, czemu wybrał Rybnik
W czwartek nowy nabytek ROW-u Rybnik Nicolai Klindt wystąpił w magazynie Best Speedway Tv, w którym m.in. uzasadnił wybór nowego klubu.

– „Rozmawiałem też z innymi klubami, które również miały ciekawe oferty, ale gdy spojrzałem na pozytywne i negatywne strony każdej opcji, mój wybór padł na Rybnik. Cieszę się z tego ruchu i liczę, że przyniesie mi on dużo dobrego” – mówi Duńczyk w rozmowie z Dawidem Procajło.
Klindt podkreślił również, że jest w stanie jeździć lepiej niż na początku sezonu, a z nową drużyną ma zamiar wejść do fazy play-off –
Nowy nabytek ROW-u został zapytany o to, czy boi się Prezesa rybnickiego klubu, czemu stanowczo zaprzeczył – „Nie boję się Krzysztofa Mrozka (śmiech). Osobiście nie znam go za dobrze, bo w negocjacjach z nim pomagał mi mój przyjaciel, ale słyszałem o nim dużo dobrego. Oczywiście ma on spore wymagania wobec zawodników, ale każdy pracodawca chce, abyś dobrze wykonywał swoją pracę”.
Klindt ma zamiar w przyszłości wrócić do najlepszej ligi świata, ale obecnie koncentruje się na obecnym sezonie, w którym będzie reprezentował 1-ligowy ROW – „Oczywiście, że chciałbym kiedyś wrócić do Ekstraligi i wierzę, że w swojej najlepszej formie byłbym wystarczająco dobry, aby tam jeździć i zdobywać dużo punktów. Moim celem jest powrót do elity, ale na razie skupiam się na jeździe dla Rybnika i nie wychodzę zbyt daleko w przyszłość” – powiedział Nicolai.
Duńczyk po raz pierwszy od 12. lat wystartuje w barwach „Rekinów” w poniedziałek 2 maja, gdy rywalem Rybniczan będzie drużyna Cellfast Wilków Krosno.
Cały magazyn można zobaczyć TUTAJ.
fot. Sonia Kaps
- Żużel. Kryterium Asów 2026 w Bydgoszczy z kolejnymi nazwiskami. Te nazwiska robią różnicę
- Żużel. Wybrzeże Gdańsk ma nowego kapitana. Duńczyk przejmuje odpowiedzialność
- Żużel. Wiktor Jasiński o wyborze Polonii Piła! „to była decyzja kluczowa”
- Żużel. Kryterium Asów 2026 w Bydgoszczy nabiera mocy. Kolejne znane nazwiska na liście
- Żużel. Utknął w martwym punkcie? Młody żużlowiec czeka na telefon i nie chce iść na kompromisy