„Nie zrobiłem nic złego”. Klindt uderza po decyzji ws. Krakowa
Nicolai Klindt komentuje rozwiązanie kontraktu ze Speedway Kraków. „To był jeden z najtrudniejszych okresów w mojej karierze”
Nicolai Klindt po raz pierwszy tak otwarcie zabrał głos po głośnym konflikcie ze Speedway Kraków. Duńczyk opublikował obszerne oświadczenie po decyzji PZM i GKSŻ o rozwiązaniu kontraktu i nie ukrywał ogromnych emocji. Padły bardzo mocne słowa o stresie, blokowaniu rozmów i medialnej nagonce.
Po wielu tygodniach spekulacji i napięcia wokół sytuacji Nicolaia Klindta wreszcie zapadła oficjalna decyzja. PZM oraz GKSŻ potwierdziły rozwiązanie kontraktu Duńczyka ze Speedway Kraków ze skutkiem natychmiastowym. Chwilę później sam zawodnik opublikował obszerne oświadczenie, w którym bardzo mocno odniósł się do całej sytuacji.
Klindt nie ukrywał, że ostatnie miesiące były dla niego ogromnym obciążeniem psychicznym i zawodowym. Wprost przyznał, że niepewność wokół jego przyszłości zaczęła wpływać nawet na jazdę na torze. — „Niepewność dotycząca mojej sytuacji i przyszłości powodowała ogromny stres i sprawiała, że nie mogłem w pełni skupić się na ściganiu” — napisał Duńczyk.
Zawodnik podkreślił również, że przez długi czas słyszał zapewnienia o rychłym rozwiązaniu sprawy, jednak kontakt miał później nagle się urywać. — „Wielokrotnie słyszałem, że rozwiązanie jest blisko, po czym kontakt całkowicie się urywał, a opóźnienia trwały dalej” — przekazał.
Kibice żużla czytają teraz
Klindt: „Nie zrobiłem nic złego”
Najmocniejszy fragment całego komunikatu dotyczył jednak medialnego obrazu całej sytuacji. Klindt wyraźnie dał do zrozumienia, że czuł się niesprawiedliwie oceniany i przez długi czas nie miał możliwości przedstawienia własnej wersji wydarzeń. — „Frustrujące i niesprawiedliwe było przedstawianie mnie w mediach w negatywnym świetle, mimo że nie zrobiłem nic złego” — napisał.
Duńczyk stanowczo odniósł się również do zarzutów dotyczących samego kontraktu. Podkreślił, że od początku był gotowy do jazdy dla Speedway Kraków i profesjonalnie przygotowywał się do sezonu. — „Kiedy podpisałem umowę z Krakowem, byłem w pełni zdecydowany reprezentować klub w tym sezonie i naprawdę czekałem na ten start” — przekazał.
Klindt zdradził także, że zainwestował duże środki w sprzęt i przygotowania przed sezonem, a klub miał być tego świadomy.
„Jeden z najtrudniejszych okresów”
Końcówka oświadczenia pokazuje, jak mocno cała sytuacja odbiła się na psychice zawodnika. Klindt przyznał, że był to jeden z najcięższych momentów w całej jego karierze. — „To był jeden z najtrudniejszych okresów w mojej karierze — zarówno pod względem mentalnym, jak i zawodowym” — napisał.
Duńczyk zaznaczył jednak, że chce już zamknąć cały temat i skupić się wyłącznie na dalszej części sezonu. Na końcu podziękował swojemu menedżerowi Krystianowi Plechowi oraz przedstawicielom PZM i GKSŻ za sposób prowadzenia całej sprawy. Według komunikatu Klindta to koniec publicznych wypowiedzi dotyczących konfliktu ze Speedway Kraków.



- Wielkie ściganie wraca do Torunia! Gdzie oglądać IMP 2026?
- „Nie zrobiłem nic złego”. Klindt uderza po decyzji ws. Krakowa
- Kubera szykuje coś nowego na derby? „Chcę więcej szybkości”
- Nicolai Klindt oficjalnie bez klubu! GKSŻ rozwiązała umowę z Speedway Kraków
- Żużel. Czy żużel we Wrocławiu będzie zagrożony? Sparta reaguje ostro

