Nicki Pedersen – „Byłoby uczciwie, gdybym zrezygnował ze ścigania”
Nicki Pedersen – „Byłoby uczciwie, gdybym zrezygnował ze ścigania”
Nicki Pedersen niedawno przejął po Hansie Nielsenie prowadzenie reprezentacji Danii i został menedżerem drużyny narodowej w sezonie, w którym do kalendarza wraca Drużynowy Puchar Świata. Dodatkowo ścigać się będzie dla ekipy Holsted Tigers w lidze duńskiej oraz ponownie w ZOOleszcz GKM-u Grudziądz.
Nowa trybuna na stadionie przy ulicy Legionów zapełnia się krzesełkami z Nowego Stylu
– Wcześniej, gdy dwa razy doznałem złamania w szyi, wszyscy myśleli: „Ok, teraz przejdzie na emeryturę. Zrobił, co do niego należało”. Byłoby uczciwie, gdybym zrezygnował ze ścigania, jednak nie chcę tego. Nadal kocham ten sport i jest on moim źródłem dochodu. To część mnie. Cały czas czuję, że włożyłem w to wiele. Nie robię tego ze względu na innych ludzi, a dla siebie, ponieważ mogę, sprawia mi to radość i to kocham. Nadal czuję, że mogę jeszcze sporo od siebie dać dla tego sportu – mówi Pedersen na łamach fimspeedway.com.
Kontuzje, a Determinacja
– Wiem, że z głową jest wszystko w porządku, zawsze tak było. Jestem dosyć silny mentalnie. Nie miałem żadnych wątpliwości odnośnie tego, czy mogę ponownie się ścigać, czy nie. Nie myślałem o tym, czy będzie to bolesne, czy nie. Teraz nie odczuwam żadnego bólu, więc dlaczego miałby on się pojawić, gdy wrócę na tor i zacznę rywalizację? – pyta trzykrotny najlepszy zawodnik świata.
fot. Paweł WIlczyński
MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ
- Żużel dzisiaj. Gdzie oglądać finał Srebrnego Kasku?
- Żużel. Nerwowy początek i potem pełna kontrola. Coś tu zaczęło działać
- Żużel. Nie wytrzymał po meczu. Dobrucki uderzył w zawodników
- Żużel. Internet huczy po weekendzie! Te wpisy mówią wszystko
- Żużel. 500 zł za mecz Falubazu?! Te słowa pójdą w świat