Żużel. Największe afery ostatnich lat! Castagna okrada Janowskiego, wstydliwy walkower i zawieszenie!
Największe afery ostatnich lat w zawodach żużlowych! Włókniarz Częstochowa z problemami torowymi, Armando Castagna okradł Janowskiego z półfinału, Marcin Musiał zawieszony przez Eleven Sports!
Speedway od dawna niesie za sobą wiele emocji, zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych. W ostatnich latach nie brakowało głośnych afer czy kontrowersyjnych decyzji. Podczas przerwy między rozgrywkami przyszedł czas, aby przypomnieć sobie największe afery minionych sezonów w zawodach żużlowych. W rolach głównych Armando Castagna, Michał Świącik i Włókniarz Częstochowa oraz stacja Eleven Sports!
Żużel. Gorzów traci Grand Prix! Miasto w szoku, klub mówi wprost o kulisach tej porażki
SGP Cardiff (2024)
Lekko ponad 12 miesięcy temu byliśmy świadkami niezwykle interesującej sytuacji, która nigdy wcześniej w historii cyklu nie miała miejsca. Po rozegraniu rundy zasadniczej SGP Cardiff zawodnicy z pozycji 6-9 uzbierali dokładnie taką samą liczbę punktów, trójek, dwójek, jedynek oraz zer. W tym gronie znaleźli się: Robert Lambert, Maciej Janowski, Dan Bewley oraz Martin Vaculik. Zazwyczaj w takich okolicznościach decydujący okazywał się bilans bezpośrednich pojedynków między żużlowcami. Wówczas Lambert oraz Janowski legitymowali się bilansem 2-1, natomiast Bewley i Vaculik 1-2. Brytyjczyk ostatecznie plasowałby się wyżej od Słowaka, przyjeżdżając przed nim do mety w jednym z wyścigów.
Na stadionie zapanowało jednak spore zamieszanie, a szef jury, Armando Castagna, dopiero po 10 minutach obrad zdecydował się ogłosić publiczności informację o tym, kto odpadnie z dalszej fazy zawodów. Finalnie Włoch zakomunikował, iż to Maciej Janowski kończy swój udział w turnieju, a to wszystko ze względu na… najniższą pozycję w rankingu FIM. Zajście oraz końcowy werdykt należało uznać za niezrozumiałe, bowiem regulamin Speedway Grand Prix jasno określa, że wykorzystanie rankingu jest ostatecznością. W tym wypadku bilans bezpośrednich pojedynków pozwalał na ustalenie kolejności, przez co „Magic” powinien czuć się pokrzywdzony i okradziony z możliwości wyjazdu na tor w półfinale.
Włókniarz Częstochowa vs Stal Gorzów (2020)
Jedna z bardziej pamiętnych sytuacji odnośnie prac torowych w ostatnim czasie. 21 sierpnia 2020 roku Włókniarz Częstochowa miał przed sobą domowy pojedynek ze Stalą Gorzów. „Lwy” notowały jednak nieco słabsze wyniki w tamtym okresie, natomiast wygrana na własnym owalu miała przywrócić zespół na odpowiednią drogę. Włodarzom klubu niezwykle zależało na tym, aby drużyna posiadała atut w postaci dobrze przygotowanej nawierzchni. Do akcji wkroczył wówczas Michał Świącik, pozostawiając po sobie pamiątkę w postaci zdjęcia z polewaczką w tle. Prezes Włókniarza zdecydował się na dosypanie glinki, a także zbronowanie częstochowskiego toru. Jak się później okazało, to zdecydowanie nie był najlepszy pomysł.
Z biegiem czasu coraz wyraźniej zaczęto dostrzegać pewne komplikacje – we wtorek, czyli trzy dni przed zawodami, nad stadionem pojawiły się mocne opady deszczu, a dosypany materiał nie chciał związać się z tym starszym. W odwróceniu tej katastrofalnej w skutkach decyzji nie zdołał pomóc ani walec, ani wyraziste słońce. Efektem takiego stanu rzeczy okazał się walkower na korzyść gorzowskiej Stali w stosunku 40:0. Poza konsekwencjami sportowymi, częstochowianie otrzymali karę finansową w wysokości 200 tys. złotych, a rezygnację z funkcji trenera złożył Marek Cieślak, który pokłócił się ze Świącikiem właśnie o wspomniane kombinacje torowe.
Marcin Musiał (2025)
Świeże i dosadne wspomnienie z minionego sezonu. Pracownik stacji Eleven Sports, Marcin Musiał, komentował czerwcowy pojedynek między Włókniarzem Częstochowa a Betard Spartą Wrocław. Widowisko odbywało się na mocno przyczepnym i dość niebezpiecznym torze, czego efektem było kilka groźnych upadków i ostrożna jazda wielu zawodników. Po spotkaniu Musiał zapowiedział, że przygotuje autorski filmik na swój kanał na YouTube, który nieco szerzej przedstawi publice wydarzenia z tamtego wieczoru.
Ostatecznie komentator wystąpił jeszcze w poniedziałkowym magazynie telewizyjnym, a później… zniknął z anteny oraz internetu. Znana i lubiana postać w świecie speedway’a stosunkowo długo nie dawała żadnych znaków, a publikacji nie doczekał się również zapowiadany materiał. Efektem zniknięcia reportera był chociażby #GdziejestMusiał na platformie X, potęgujący zainteresowanie całą sprawą. Po pewnym czasie zaczęły pojawiać się głosy, iż Marcina dotknęło zawieszenie w wykonywaniu obowiązków służbowych. Finalnie sam zainteresowany nie zdradził szczegółów, natomiast wrócił do aktywności w social mediach oraz do nagrywania filmów.



- Żużel. Start Gniezno doczeka się zmian na stadionie? Padła konkretna deklaracja
- Żużel. Adam Małysz na żużlu? W grę wchodzi Stadion Narodowy
- Żużel. Wilki Krosno ogłaszają terminarz sparingów!
- Żużel. Krzysztof Kasprzak bije na alarm! Wskazuje problem młodego pokolenia
- Żużel. Kolejarz Opole i ROW Rybnik znów naprzeciw siebie. Sparingi z transferowym tłem