„Muszą tylko odpalić …”: Prezes GKMu Grudziądz o szansach, atutach, składzie i przyszłości drużyny

Jednym z gości Krystiana Natońskiego w Best Speedway Magazynie był Marcin Murawski – Prezes ZOOleszcz DPV Logistic GKM Grudziądz. Pytania Krystiana i widzów dotyczyły wielu aspektów działania klubu, ale przede wszystkim kwestii szans GKMu na utrzymanie się w lidze oraz składu drużyny.

Czy GKM będzie walczył o utrzymanie, czy myśli się o czymś więcej?

Prezes drużyny z Grudziądza nie ukrywa, że celem jest przede wszystkim utrzymanie, a jakikolwiek lepszy wynik będzie wielką sensacją. Jednak jednocześnie podkreśla, że pomimo słabszego niż w zeszłym sezonie składu nie można ich skreślać.

„Nazwiska nic nie gwarantują”,

czego przykład mieliśmy w zeszłym roku, kiedy najsilniejszy bodaj w historii skład GKMu spisał się fatalnie. Dlatego Grudziądzanie mają zamiar walczyć do końca bez względu na przewidywania i czarnowidztwo dziennikarzy.

Jakie są atuty GKMu?

Po latach pompowania balonika atutem może być brak presji. Zespół chce pokazać, że został zbyt szybko skreślony – wszystko jest możliwe.

„Drużyna musi zostać zbudowana w monolit i trzeba wykorzystywać atut własnego toru”

Dlatego Murawski podkreśla, że drużyna skupi się podwójnie na meczach w Grudziądzu. Tor musi sprzyjać bardziej Grudziądzanom niż gościom. Nie będzie przygotowywania toru przeciwko zespołom rywali, bo to zwykle nie działa dobrze, ale zawodnicy gospodarzy muszą czuć się na nim dobrze.

Dlaczego pozostał w GKMie Przemysław Pawlicki?

Po odejściu Buczkowskiego, Przemek sam zgłosił chęć pozostania w klubie i naprawienia swoich błędów z zeszłego roku. Prezes też wierzy w niego i uważa, że Pawlicki wróci jeszcze do swojej najwyższej formy. GKM ma skład złożony ze znaków zapytania, szczególnie druga linia jest chimeryczna, ale Murawski uważa, że zarówno Pawlicki jak i Kasprzak mogą jeszcze odpalić i pokazać, na co ich stać.

„Na pewno nie zapomnieli jak się jeździ na żużlu.”

Czy trio Nicki, Przemek I Krzysiek mogą wysadzić atmosferę?

Żużel jest dla ludzi z charakterem i w drużynie zawodnicy tacy, jak Pedersen, Kasprzak czy Pawlicki potrzebni. W poprzednich sezonach bywała atmosfera sielankowa i brakowało właśnie takich iskier. Kapitanem drużyny będzie Pawlicki, który jest najdłużej z klubem i najlepiej zna grudziądzkie środowisko.

Dlaczego zdecydowano się na ściągnięcie Krakowiaka?

Gdy pojawił się przepis o zawodniku do lat 24 pojawiła się propozycja zatrudnienia Norberta  i ku zaskoczeniu klubu z Grudziądza Krakowiak od razu wyraził chęć jazdy dla nich. Jest to zawodnik pracowity i prezes Murawski wierzy, że nadal będzie się rozwijał wbrew opiniom niedowiarków. Poza tym, jako Polak, daje klubowi więcej możliwości doboru składu czy stosowania zastępstw.

Czy klub planuje ściągnąć kolejnych gości?

Zawodnicy nie chcą być 4 czy 5 gościem, taka sytuacja nie jest komfortowa ani dla nich, ani dla reszty drużyny. Dlatego nie planuje się ściągnięcia kolejnych zawodników. Obecni goście – Frederik Jakobsen i Krystian Pieszczek dają możliwość osadzenia ich na różnych pozycjach (ten pierwszy może zastąpić zawodnika U-24, drugi zarówno Polaka, jak i obcokrajowca), co jest korzystne dla trenera i zespołu.

Czy są jakieś plany działania na wypadek spadku?

Jak mówi Prezes GKMu, na razie Grudziądzanie skupiają  się na obecnym sezonie i nie myślą o tym, co może się stać po sezonie. Na pewno spadek jest wielkim problemem, ale klub był budowany z głową i z myślą o stabilności, nic nie jest robione na kredyt, dlatego żużel w Grudziądzu nie zginie. Klub oczywiście jest wspierany przez miasto, ale jego władze robią wszystko, by rosło znaczenie sponsorów i partnerów klubu, żeby nie polegać wyłącznie na finansowaniu przez miasto. Przed wybuchem pandemii rosły też dochody z biletów i karnetów.

Jednak na chwilę obecną Murawski odważnie deklaruje

„Nie dopuszczam do siebie myśli o spadku”.

Jaki będzie ten sezon?

W zeszłym sezonie nikt nie do końca nie wiedział, co robić, jak obliczyć ilość kibiców na trybunach. Niestety ten sezon zapowiada się na jeszcze trudniejszy – atmosfera na Hallera 4 jest zawsze gorąca i trudno sobie wyobrazić mecz bez kibiców i tej specyficznej atmosfery. Jednak wszyscy – fani GKMu, kibice postronni i przeciwnicy, mogą być pewni jednego

„Będziemy walczyli o każdy punkt na torze”.

źródło własne/ fot. GKM tv youtube

0Shares

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *