Żużel. Motor Lublin odzyskał kluczowego lidera. Ziółkowski: „Drużyna zaczyna wygrywać”
Fredrik Lindgren wrócił do składu, Bańbor wypada przez kontuzję, a Motor Lublin znów liczy się w walce o fazę play-off
Ostanie dwa tygodnie Motoru Lublin można określić słowami „z piekła do nieba”. Tydzień temu nie wyszli z trzydziestki na Motoarenie. W tym tygodniu udało im się wygrać w Zielonej Górze. Co więcej, zwycięstwo to było stosunkowo pewne.
Po meczu zapytano Jacka Ziółkowskiego, czy zgadza się z tym określeniem. Nie potwierdził tej tezy, lecz skupił się na tym, ile dał im powrót Fredrika Lindgrena. Jacek jest zadowolony, że Szwed wrócił już do jazdy. Teraz będzie potrzebował rozjeżdżenia się. Uważa on, że z każdym wyjazdem na tor będzie coraz lepiej. Oczywiście szkoda, że ma najbliższy czas zabraknie Bartosza Bańbora. Jacek nie wie jeszcze jak długo zabraknie juniora w składzie. Teraz jednak skupiają się na dalszej walce o fazę play-off.
– Może nie z piekła do nieba, ale wrócił Fredka. Fajnie, cieszymy się, że Fredi wziął udział w zawodach i naprawdę pokazał się z bardzo dobrej strony. Myślę, że w tej chwili z treningu na trening i z meczu na mecz będzie coraz lepiej. Szkoda, że straciliśmy wczoraj Bartka. Nie wiem na jak długo, ale są dwa punkty i walczymy dalej o tą czwórkę, chociaż to wcale nie jest jeszcze łatwa sprawa. – powiedział Jacek Ziółkowski po meczu w Zielonej Górze.
Zapytano także, kiedy zapadła decyzja o powrocie Fredrika. Spekulowano, że było to spowodowane kontuzją Bańbora. Ziółkowski odpowiedział, że już w sobotę rano zapadła decyzja, że Fredrik pojedzie w tym meczu. Bańbor doznał kontuzji wieczorem, także dementuję teorię, że to kontuzja Bartka przyczyniła się do powrotu Szweda. Zobacz także: Żużel. Falubaz Zielona Góra w centrum śledztwa. Były prezes klubu usłyszał zarzuty–>
– Decyzja o występie Fredki zapadła w sobotę rano, a Bartek doznał kontuzji w sobotę wieczór.
Na koniec porównano postawę Martina Vaculika z Torunia i Zielonej Góry. W Toruniu zdobył on tylko punkt. Teraz poszło mu znacznie lepiej. Jacek jednak chce wyróżnić nie tylko Martina. Mateusz Cierniak i Kacper Woryna również odjechali lepsze zawody. W drugim biegu zaskoczył również Sven Cerjak. Na dodatek do składu wrócił Lindgren i to spowodowało, że Motor znów okazał się lepszy w meczu.
– Powiem tak, inna postawa Martina, lepsza postawa Matiego Cierniaka, Kacpra Woryny. W ogóle chłopcy pojechali bardzo fajne. Wspaniałą niespodziankę zrobił Sven Cerjak w biegu młodzieżowym, wygrywając wyścig. Powrót Fredki i drużyna zaczyna wygrywać.



- Żużel. Unia Leszno zgarnie pełną pulę? Wielki hit na Smoczyku!
- Żużel. Falubaz z przełamaniem? Taka okazja może się nie powtórzyć
- Żużel. Motor Lublin odzyskał kluczowego lidera. Ziółkowski: „Drużyna zaczyna wygrywać”
- Żużel. Falubaz Zielona Góra w centrum śledztwa. Były prezes klubu usłyszał zarzuty
- Żużel. Spokojny wtorek? Nic z tych rzeczy! Cztery hity w Szwecji i U24 Ekstraliga