Mistrz Wielkiej Brytanii wycofał się z rozgrywek!

Nie takiego początku roku spodziewali się kibice żużla na Wyspach Brytyjskich. W roku 2020 rozgrywki Premiership i Championship nie odbyły się ze względu na epidemie, a teraz drużynowy mistrz Wielkiej Brytanii z 2019 roku ogłosił, że w 2021 nie przystąpią do rozgrywek. Swindon Robins jest 5-krotnym mistrzem Wielkiej Brytanii i aktualnym mistrzem rozgrywek Premiership.

“Przyszłość wszystkich widowisk sportowych w 2021 roku jest niepewna i moim zdaniem jest mało prawdopodobne, że żużel w Wielkiej Brytanii będzie w stanie funkcjonować z pełną liczbą widzów w sezonie 2021. Ekonomia sportu, która w tak dużym stopniu zależy od płacącego widza, nie jest wystarczająco solidna, aby znieść jakiekolwiek spadki przychodów, szczególnie po odwołaniu sezonu 2020. Nasz rząd nie jest w stanie wskazać terminu zniesienia ograniczeń, co nie jest krytyką, a po prostu faktem. Mając to przed sobą, nie można zaplanować i zobowiązać się do ścigania w 2021 roku, a jeśli dodamy do tego prawdopodobne zakłócenia na stadionie podczas przebudowy, nie mamy innego wyjścia, jak wycofać się z ligi w tym sezonie i wrócić w 2022 roku, mamy nadzieję, że wtedy przyszłość będzie wyglądać znacznie jaśniej. Proszę o zrozumienie kibiców, sponsorów, żużlowców i wszystkich osób związanych z klubem. Mamy nadzieję, że rok 2021 pozwoli w pełni rozwiązać te niespotykane dotąd warunki”-powiedział prezes Swindon Robins Terry Russel.

Słowa Terry’ego Russela nie napawają optymizmem kibiców w Wielkiej Brytanii. Prezes Swindon podkreślił, że na powrót kibiców szansę są niewielkie, a bez nich organizacja jakichkolwiek zawodów będzie ciężka. Taki ruch poddaje w wątpliwość start jakichkolwiek rozgrywek żużlowych w Wielkiej Brytanii w 2021. Zobaczymy, co przyniesie czas, ale obecnie sytuacja nie wygląda ciekawie, a przy finansowym modelu żużla w Wielkiej Brytanii, o którym mówiono jeszcze w 2020, rozpoczęcie rozgrywek może skutkować poważnymi problemami dla klubów.

fot. Official Swindon Speedway/Facebook

0Shares

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *