Przejdź do treści
Aktualności/Metalkas 2. Ekstraliga

Miał szturmem wejść do Ekstraligi. Kolejny sezon z rzędu nie dał jednak argumentów

Ekstraligi
Fot. Sandra Rejzner

Autor: Jakub Bielak

Miał wejść do Ekstraligi. Kolejny sezon z rzędu nie dał jednak argumentów

Rohan Tungate przed sezonem 2024 po raz kolejny zmieni klub, który reprezentuje w Polsce. Australijczyk nadal jednak pozostanie na zapleczu PGE Ekstraligi. Parę lat temu wydawało się, że może być kolejnym zawodnikiem, który przebije swój sufit i na stałe przeniesie się do najwyższej klasy rozgrywkowej. Minione lata oddaliły go jednak od tego celu.

33-letni zawodnik, który został w piątek ogłoszony nowym nabytkiem ROW-u Rybnik, kolejny sezon spędzi na zapleczu PGE Ekstraligi. Jego dotychczasowy zespół – Enea Falubaz Zielona Góra – awansował do elity, jednak Tungate nie dostał szansy zaprezentowania się poziom wyżej. Od wielu miesięcy było jasne, że w przypadku awansu tylko jeden z dwójki Rasmus Jensen – Rohan Tungate będzie jeździł w Falubazie dalej w sytuacji, gdy klub wywalczy awans. Padło na Duńczyka.

Tungate drugi sezon z rzędu jeździł w Zielonej Górze i po raz kolejny został sklasyfikowany na siódmym miejscu w klasyfikacji najskuteczniejszych żużlowców 1. Ligi. Jego średnia nawet delikatnie podskoczyła – patrząc na suche liczby był to najlepszy sezon Australijczyka od 2020 roku, najlepszego w jego dotychczasowej karierze.

To właśnie wtedy głośno mówiono o tym, że zawodnik prędzej czy później musi trafić do najlepszej żużlowej ligi w Polsce. Ba, w 2020 już przez chwilę w niej był!. Pod koniec sezonu trzykrotnie pojechał jako „gość” w drużynie Falubazu. Osiągnął średnią 1,308, a w domowym meczu z Betard Spartą Wrocław zdobył aż osiem punktów z dwoma bonusami w czterech biegach. Na zapleczu PGE Ekstraligi był trzecim najlepszym zawodnikiem. Świetne statystyki miał również w Szwecji.

Statystyki Rohana Tungate’a z ostatnich pięciu lat

2023 – 7. miejsce, 2,171

2022 – 7. miejsce, 2,053

2021 – 25. miejsce, 1,849

2020 – 3. miejsce, 2,348

2019 – 20. miejsce, 1,922

Po burzliwym okresie transferowym zawodnik odszedł z łódzkiego Orła, ale nie do ekstraligowego klubu, jak planował. Ostatecznie wylądował w tarnowskiej Unii, gdzie zaliczył najsłabszy w ostatnich pięciu latach sezon. Tungate nigdy nie pokazał już takiej formy jak w sezonie 2020. Australijczyk nadal jednak marzy o PGE Ekstralidze i z pewnością będzie do niej dążył. W Rybniku oczekują od niego, że będzie liderem zespołu.

Żużlowiec rodem z Kurri Kurri może mieć szansę jazdy w elicie względnie niedługo. Wszystko za sprawą rozszerzenia PGE Ekstraligi. 33-latek będzie chciał jednak pokazać, że zasługuje na swoje miejsce, nawet gdy zespołów w elicie jest tylko osiem.

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

×