Miał szturmem wejść do Ekstraligi. Kolejny sezon z rzędu nie dał jednak argumentów
Miał wejść do Ekstraligi. Kolejny sezon z rzędu nie dał jednak argumentów
Rohan Tungate przed sezonem 2024 po raz kolejny zmieni klub, który reprezentuje w Polsce. Australijczyk nadal jednak pozostanie na zapleczu PGE Ekstraligi. Parę lat temu wydawało się, że może być kolejnym zawodnikiem, który przebije swój sufit i na stałe przeniesie się do najwyższej klasy rozgrywkowej. Minione lata oddaliły go jednak od tego celu.
33-letni zawodnik, który został w piątek ogłoszony nowym nabytkiem ROW-u Rybnik
Tungate drugi sezon z rzędu jeździł w Zielonej Górze i po raz kolejny został sklasyfikowany na siódmym miejscu w klasyfikacji najskuteczniejszych żużlowców 1. Ligi. Jego średnia nawet delikatnie podskoczyła – patrząc na suche liczby był to najlepszy sezon Australijczyka od 2020 roku, najlepszego w jego dotychczasowej karierze.
To właśnie wtedy głośno mówiono o tym, że zawodnik prędzej czy później musi trafić do najlepszej żużlowej ligi w Polsce. Ba, w 2020 już przez chwilę w niej był!. Pod koniec sezonu trzykrotnie pojechał jako „gość” w drużynie Falubazu. Osiągnął średnią 1,308, a w domowym meczu z Betard Spartą Wrocław zdobył aż osiem punktów z dwoma bonusami w czterech biegach. Na zapleczu PGE Ekstraligi był trzecim najlepszym zawodnikiem. Świetne statystyki miał również w Szwecji.
Statystyki Rohana Tungate’a z ostatnich pięciu lat
2023 – 7. miejsce, 2,171
2022 – 7. miejsce, 2,053
2021 – 25. miejsce, 1,849
2020 – 3. miejsce, 2,348
2019 – 20. miejsce, 1,922
Po burzliwym okresie transferowym zawodnik odszedł z łódzkiego Orła, ale nie do ekstraligowego klubu, jak planował. Ostatecznie wylądował w tarnowskiej Unii, gdzie zaliczył najsłabszy w ostatnich pięciu latach sezon. Tungate nigdy nie pokazał już takiej formy jak w sezonie 2020. Australijczyk nadal jednak marzy o PGE Ekstralidze i z pewnością będzie do niej dążył. W Rybniku oczekują od niego, że będzie liderem zespołu.
Żużlowiec rodem z Kurri Kurri może mieć szansę jazdy w elicie względnie niedługo. Wszystko za sprawą rozszerzenia PGE Ekstraligi. 33-latek będzie chciał jednak pokazać, że zasługuje na swoje miejsce, nawet gdy zespołów w elicie jest tylko osiem.
MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV
- Żużel. Jason Doyle znów celuje najwyżej. Czy 40-latek może jeszcze wstrząsnąć Grand Prix?
- Żużel. Raport, którego boją się w Gorzowie? Były wiceprezes Stali Gorzów mówi wprost
- Żużel. Pierwsze spotkanie kadry z Chomskim. Sygnały mówią więcej, niż się wydaje
- Żużel. PRES Toruń z planami sparingowymi. Pierwsze mecze powiedzą więcej, niż się wydaje
- Żużel. Kryterium Asów 2026 – kolejne nazwiska odsłonięte w Bydgoszczy