Max Fricke zabrał głos po upadku! Nie ma powodów do obaw o jego zdrowie
Max Fricke zabrał głos po upadku! Nie ma powodów do obaw o jego zdrowie
Dzisiaj odbyła się druga runda Indywidualnych Mistrzostw Australii. Tym razem żużlowcy ścigali się na torze w Mildurze, gdzie tej zimy rozgrywany był już Phil Crump Solo Classic. Tym razem obiekt ponownie był areną dużego turnieju. Tor nie należał jednak do najłatwiejszych, o czym w pechowy sposób przekonał się Max Fricke. Teraz Australijczyk przekazał, co z jego zdrowiem.
Niedzielną drugą rundę mistrzostw wygrał Brady Kurtz. Żużlowiec, który przeszedł do Betard Sparty Wrocław, był niepokonany, wygrywając każdy swój wyścig łącznie z półfinałem i wielkim finałem. Powtórzył on sukces z inauguracji zmagań w Gillman, gdzie również stanął na koniec na najwyższym stopniu podium i obecnie prowadzi w klasyfikacji generalnej. Podium uzupełnili Keynan Rew i czarny koń zawodów Zach Cook. Mniej szczęścia miał natomiast Max Fricke.
Lider Bayersystem GKM-u Grudziądz już w pierwszym wyjeździe na tor zanotował upadek. Po kontakcie z nawierzchnią przez chwilę nie podnosił się z toru i widać było, że odczuł skutki wypadku. Na szczęście podniósł się i nawet wyjechał do kolejnego swojego biegu. Tam Fricke nie spisał się najlepiej, po czym wycofał się z zawodów, czego powodem był ból kostki. To mogło wywołać pewien niepokój o zdrowie 28-latka.
Sam zawodnik szybko przekazał informacje na temat swojego samopoczucia. W mediach społecznościowych napisał, że u niego wszystko w porządku. Jego występ w kolejnych rundach Indywidualnych Mistrzostw Australii nie jest więc zagrożony i w najbliższą środę najpewniej zobaczymy go podczas trzeciej rundy zmagań.
Sytuacja Maxa Fricke’a jest bardzo pechowa, ponieważ przez to, że wycofał się z zawodów w Mildurze, stracił wiele punktów w klasyfikacji generalnej, co praktycznie przekreśla jego szanse na zdobycie medalu. Warto przypomnieć, że po pierwszej rundzie zajmował piąte miejsce i miał szansę na rywalizację o podium na koniec cyklu składającego się z czterech turniejów.



- Żużel. Unia Leszno dobiła GKM w końcówce! Sytuacja grudziądzan się komplikuje
- Żużel. Andrzej Lebiediew grzmi! „Lubię tych bzdur słuchać”
- Żużel. Pres Toruń przełamał klątwę W69! Falubaz zerwał się za późno
- Żużel. Orzeł Łódź zdobył Krosno! Kapitalny Nowak, dramat Musielaka
- Żużel. Horror w Poznaniu! Douglas uratował PSŻ Poznań na ostatnich metrach
