Martin Vaculik nie ruszy się z Gorzowa? „Jestem w 100% pewny, że Martin zostanie”
Martin Vaculik nie ruszy się z Gorzowa? „Jestem w 100% pewny, że Martin zostanie”
Gościem naszego magazynu Best Speedway TV był Remigiusz Turek, były członek rady nadzorczej Stali Gorzów. Jak powszechnie wiadomo jest on prywatnie bardzo dobrym przyjacielem Martina Vaculika. Zapytaliśmy zatem, czy Słowak planuje zostać w Gorzowie na następne lata.
Remigiusz Turek opowiedział o tym, jak przewiduje przyszłość Słowaka w Stali Gorzów. Ze słów byłego działacza gorzowskiego klubu wynika, że kibice nie mają się, o co martwić.
–Martin Vaculik to jest Martin Vaculik. Jest to serdeczny przyjaciel mój, mojego domu, ulubieniec ukochany moich wnuczek. Często gości u nas w domu, bo mamy super kontakt. Nie chcę tutaj odbiegać od tematu, czy Martin ma propozycję, czy nie ma, bo to nie moja sprawa. Ja jestem od czego innego. Natomiast Martin z przytupem do mnie powiedział: Remik, ja zostaję w Gorzowie. Zostaję w Gorzowie zdecydowanie.
Słowaka przekona basen i… sałatka grecka
–Uważam, że on chce tutaj jeździć, bo ma tutaj fajne warunki. Stal Gorzów jest tą Stalą Gorzów. Do tego dodam, że chyba nikt mu nie zapewni tak pięknego apartamentu, w którym mieszka u mnie, jak i również atrakcji basenowych u mnie w domu oraz sałatki greckiej, którą serwuje moja teściowa. Także myślę, że jestem w 100% pewny, że Martin Vaculik zostanie. – dodał z uśmiechem na twarzy.
Przekaz Remigiusza Turka o kontraktach
–Kontrakty są fajne, kuszące, zera są piękniejsze, ale co jest w sercu, to jest w sercu.
Cały Magazyn z Remigiuszem Turkiem TUTAJ
- Żużel. Kryterium Asów 2026 w Bydgoszczy nabiera mocy. Kolejne znane nazwiska na liście
- Żużel. Utknął w martwym punkcie? Młody żużlowiec czeka na telefon i nie chce iść na kompromisy
- Żużel. Tym razem się uda? Ultrapur Start Gniezno chce walczyć o awans!
- Żużel. Duńska Speedway Ligaen wchodzi na nowy poziom? Szykują się duże zmiany w transmisjach
- Żużel. Artiom Łaguta złamał ustalenia?! Prezes Polonii Bydgoszcz nie kryje żalu po decyzji lidera Sparty