Żużel - Best Speedway Tv

Liderzy szwedzkiej Bauhaus Ligan znowu górą. Odrodzona Dackarna, ale bez bonusu. Pogrom w Kumli. Czyli podsumowanie wtorku z ligą szwedzką | Żużel
Skip to content Skip to sidebar Skip to footer
Liderzy szwedzkiej

Liderzy szwedzkiej Bauhaus Ligan znowu górą. Odrodzona Dackarna, ale bez bonusu. Pogrom w Kumli. Czyli podsumowanie wtorku z ligą szwedzką

Liderzy szwedzkiej Bauhaus Ligan znowu górą. Odrodzona Dackarna, ale bez bonusu. Pogrom w Kumli. Czyli podsumowanie wtorku z ligą szwedzką

Dziś 12.07 o godz. 19:00 rozegrane zostały trzy mecze szwedzkiej Bauhaus Ligan. Smederna walczyła, walczyła i wywalczyła zwycięstwo w meczu wyjazdowym w Aveście. Na domowym torze nareszcie wygrany mecz zanotowali zeszłoroczni zwycięzcy szwedzkiej ligi – Dackarna. Natomiast Lejonen rozjechało Indianernę.

Masarna Avesta vs Eskilstuna Smederna (43:47)

Gospodarze tego pojedynku po zaciętej walce ponieśli kolejną porażkę, co na chwilę obecną przypieczętowało ich ostatnie miejsce w tabeli szwedzkiej ligi. Goście jako liderzy dorzucili do swojego dorobku kolejne zwycięstwo oraz bonus. Nie była to jednak łatwa przeprawa. W drużynie gospodarzy na mecz nie stawił się, jeden z dwóch reprezentujących Masarnę Polaków, Przemysław Pawlicki. Natomiast Smederna odjechała to spotkanie bez udziału Pontusa Aspgrena.

Za obydwu żużlowców stosowane było zastępstwo zawodnika. W pierwszym biegu Masarna zaznaczyła, iż jest u siebie i wygrała 5:1. Taki początek mógł bez wątpienia rozbudzić nadzieje szwedzkich kibiców. Jednakże już w kolejnym biegu goście z Eskilstuny dali zdecydowaną odpowiedź gospodarzom, kończąc wyścig z pięcioma oczkami. Kolejne dwa biegi utrzymały remis w tym spotkaniu. Natomiast od biegu piątego, do ósmego zawodnicy z Avesty osiągnęli i utrzymywali prowadzenie.

W biegu ósmym Smederna ponownie doprowadziła do remisu poprzez kolejną pięciopunktową wygraną. Jednakże już w ostatnim biegu trzeciej kolejki i pierwszym biegu czwartej goście ponownie zdecydowanie postanowili przypomnieć o tym, kto jest liderem klasyfikacji. Kończąc biegi nominowane dwukrotnym remisem przypieczętowali swoje zwycięstwo. Mimo, iż spotkanie to rozegrane zostało pomiędzy ostatnim zespołem w tabeli i jej liderem, wcale nie było ono łatwe dla zespołu z Eskilstuny.

Żużlowcy Masarny ewidentnie wykazali się wolą walki. W drużynie gospodarzy najwięcej punktów przywiózł Francis Gusts (11+1 pkt), a jedyny reprezentujący ją tego dnia Polak, Krzysztof Buczkowski, do dorobku drużyny “dorzucił” dziewięć oczek. Natomiast najlepiej punktującym zawodnikiem Indianerny był dzisiaj Kacper Woryna (15 pkt), który gdyby nie zaliczony defekt w jednym z biegów, mógłby prawdopodobnie zrobić w tym meczu komplet. Pozostali reprezentujący zespół z Eskilstuny Polacy, Grzegorz Zengota i Patryk Wojdyło, zdobyli po pięć punktów z bonusem.

Masarna Avesta (43 pkt):
1. Krzysztof Buczkowski 9 pkt
2. Przemysław Pawlicki –
3. Rohan Tungate 6 pkt
4. Jan Kvech 6+3 pkt
5. Antonio Lindbäck 10+3 pkt
6. Philip Hellström-Bängs 1 pkt
7. Francis Gusts 11+1 pkt

Eskilstuna Smederna (47 pkt):
1. Michael Jepsen Jensen 12+1 pkt
2. Peter Kildemand 4+1 pkt
3. Kacper Woryna 15 pkt
4. Grzegorz Zengota 5+1 pkt
5. Pntus Aspgren –
6. Patryk Wojdyło 5+1 pkt
7. Joel Andersson 6+2 pkt

Kumla Indianerna vs Lejonen Gislaved (33:57)

Kolejny mecz, w którym triumfatorami, i to nie z byle jakim wynikiem, okazali się goście. Pomimo, iż w Kumli gospodarze w pierwszym biegu również zaznaczyli, że są na swoim terenie, to kolejnych sześć biegów przegrali dwa do czterech. Bieg ósmy oraz dziewiąty przyniósł co prawda dwa remisy, ale na niewiele się to zdało, bo drużyna Lejonen odnotowała już wtedy dziesięciopunktową przewagę.

Kolejne trzy biegi żużlowcy z Gislawed wygrali w stosunku pięć do jednego, co jeszcze bardziej powiększyło ich dotychczasową dominację. Bieg trzynasty oraz pierwszy bieg nominowany przyniósł ponownie dwa remisy trzy do trzech, ale nie zmieniło to, i tak bardzo już słabego, położenia zawodników Indianerny. Na zakończenie meczu Dominik Kubera i Oliver Bertzon “dobili” gospodarzy, wygrywając cztery do dwóch. Najwyżej punktujący zawodnicy Indianerny, Max Fricke i Niels Kristian Iversen, nie popisali się dziś, nad wyraz dobrą, dyspozycją i obydwaj zdobyli jedynie po dziewięć punktów.

Natomiast jedyny reprezentant Polski w tej drużynie, Norbert Krakowiak, był tuż za nimi i zdobył osiem oczek. W zespole Lwów z Gislaved, najwięcej punktów przywiózł Bartosz Zmarzlik (11+1 pkt), ale tuż za nim znaleźli się Dominik Kubera, Jarosław Hampel i Oliver Berntzon, którzy do dorobku drużyny “dorzucili” 10+1 pkt każdy.

Kumla Indianerna (33 pkt):
1. Niels Kristian Iversen 9 pkt
2. Norbert Krakowiak 8 pkt
3. Chris Holder 5 pkt
4. David Bellego 0 pkt
5. Max Fricke 9 pkt
6. Jonatan Grahn 2 pkt
7. Gustaw Grahn 0 pkt

Lejonen Gislaved (57 pkt):
1. Jarosław Hampel 10+1 pkt
2. Dominik Kubera 10+1 pkt
3. Dimitri Bergé 6+1 pkt
4. Bartosz Zmarzlik 11+1 pkt
5. Oliver Berntzon 10+1 pkt
6. Mathias Thörnblom 7 pkt
7. Casper Henriksson 3+1 pkt

Dackarna Målilla vs Rospiggarna Hallstavik (47:43)

Mecz, który fani czarnego sportu mieli okazję oglądać w telewizji na kanale Eleven Sports 1. Na dodatek jedyny, który w ten wtorkowy wieczór został wygrany przez gospodarzy spotkania. Punkt bonusowy “pojechał” jednak do Hallstavik. Po sześciu porażkach żużlowcy Dackarny przerwali nareszcie pasmo nieszczęść i chociaż wcale nie było łatwo wygrali mecz na domowym torze. Już od pierwszego biegu, również w tym meczu, gospodarze zaznaczyli swoją dominację wygrywając w stosunku 5:1.

Kolejne cztery biegi były zaciętą walką pomiędzy obydwoma zespołami, w wyniku której wszystkie zakończyły się remisem. W szóstym biegu groźnie wyglądający upadek zanotował Maciej Janowski. Na szczęście skończyło się tylko na strachu, a zawodnik wrocławskiej Sparty o własnych siłach wrócił do parku maszyn i kontynuował udział w meczu. Sędzia wykluczył Adriana Miedzińskiego, a wynik biegu został, na szczęście dla gospodarzy, zaliczony. Po paśmie remisów był to bieg wygrany przez Dackarnę, kolejne, pięć do jednego.

Następne dwa biegi ponownie przyniosły remisy. Dopiero w dziewiątym biegu goście z Rospiggarny odnieśli pierwsze podwójne zwycięstwo nad gospodarzami. Kolejne biegi były wymianą ciosów pomiędzy zawodnikami obydwu drużyn, przerywaną jednym remisem i kontynuowaną, aż do drugiego biegu nominowanego. Ostatni bieg zwyciężył Szymon Woźniak, który pod koniec meczu zdecydowanie poprawił swoją dyspozycję. Ta wygrana, chociaż nie zapewniła zwycięstwa meczowego, pozwoliła “wywieźć” Rospiggarnie bardzo ważny punkt bonusowy.

Zespół Dackarny Målilla najlepiej reprezentowali Maciej Janowski (11+1 pkt) oraz Rasmus Jensen (11 pkt). Janowski, jako jedyny polski przedstawiciel w tej drużynie, zdecydowanie nie zawiódł pozostałych kolegów. Pomimo przegranej, niesamowity show dla drużyny przyjezdnej zrobił Victor Palovaara. Ten niespełna trzydziestoletni żużlowiec bez wątpienia został gwiazdą wieczoru, a na konto swojej drużyny “dorzucił” bardzo cenne 15 oczek z dwoma bonusami. Całkiem nieźle, po swoim przebudzeniu pod koniec meczu, pojechał Szymon Woźniak, który w sumie zdobył dziesięć punktów. Bardzo słaby dzień miał natomiast Adrian Miedziński, który odjechał tylko dwa biegi, w których, w pierwszym przywiózł okrągłe zero, a z drugiego został wykluczony.

Dackarna Målilla (47 pkt):
1. Rasmus Jensen 11 pkt
2. Nikolai Klindt 4+3 pkt
3. Maciej Janowski 11+1 pkt
4. Jacob Thorssell 7+2 pkt
5. Brady Kurtz 8+1 pkt
6. Ludvig Lindgren 1+1 pkt
7. Filip Hjelmland 5 pkt

Rospiggarna Hallstavik (43 pkt):
1. Szymon Woźniak 10 pkt
2. Adrian Miedziński 0 pkt
3. Kim Nilsson 4 pkt
4. Viclot Palovaara 15+2 pkt
5. Timo Lahti 7 pkt
6. Daniel Henderson 3 pkt
7. Kai Huckenbeck 4+1 pkt

Wszystkich fanów czarnego sportu ponownie zapraszamy na kolejne spotkanie szwedzkiej Bauhaus Ligan już w ten czwartek 14.07 o godz. 19:00. Transmisja na kanale Eleven Sports 1.

fot. Pascal Lindh

Zostaw komentarz

×