Żużel. Landshut Devils rozbili Ultrapur Omegę Gniezno. Trzech liderów nie wystarczyło

Landshut Devils wykorzystali atut własnego toru. Gniezno zapłaciło za zbyt wąską kadrę
W spotkaniu 14. rundy rozgrywek drużyna Trans MF Landshut Devils bezwzględnie wykorzystała atut własnego toru, pokonując Ultrapur Omegę Gniezno 50:39. O sukcesie gospodarzy zadecydował niezwykle wyrównany skład, podczas gdy goście musieli opierać się na zaledwie trzech punktujących zawodnikach
Drużyna gospodarzy zaprezentowała się jako świetnie. Aż trzech zawodników zapisało na swoim koncie dwucyfrowe zdobycze punktowe, co okazało się kluczem do sukcesu. Liderem zespołu był bezsprzecznie Jonas Knudsen, który w pięciu startach wywalczył 13 punktów (2, 3, 2, 3, 3) i był niezwykle pewnym punktem drużyny w najważniejszych fazach zawodów.
Świetne wsparcie zapewnili mu Leon Flint, który dołożył 11 „oczek” z bonusem , oraz doświadczony Kim Nilsson (10+2 punktów). Co ważne z perspektywy ostatecznego wyniku, cenne punkty dorzucili również zawodnicy młodzieżowi. J. Konzak i T. Haupt przywieźli łącznie aż 12+3 punktów, co dało gospodarzom ogromną przewagę. Jedynym słabszym ogniwem w szeregach „Diabłów” był Kevin Woelbert, który po trzech startach miał na koncie zaledwie 1 punkt z bonusem i został zmieniony w końcówce spotkania.
Występ Ultrapur Omegi Gniezno opierał się na punktach zaledwie trzech liderów, co okazało się zdecydowanie niewystarczające do nawiązania równej walki. Nieobecność Norberta Krakowiaka znacząco zawęziła pole manewru sztabu szkoleniowego gości, który od pierwszych biegów musiał opierać strategię na intensywnym wykorzystywaniu rezerw taktycznych.
Ciężar zdobywania punktów wziął na swoje barki przede wszystkim Sam Masters, który wyjechał na tor aż siedmiokrotnie, zapisując przy swoim nazwisku 12 punktów. Identyczny dorobek zgromadził Adam Ellis, startujący sześciokrotnie – jego wynik mógłby być jeszcze bardziej imponujący, gdyby nie wykluczenie w czwartej serii startów. Trzecim solidnym zawodnikiem gości był Kevin Fajfer (10+1 pkt), który konsekwentnie punktował na dystansie.
Problem Gniezna polegał jednak na słabej dyspozycji punktowej pozostałej części zespołu. Jonas Jensen po świetnym otwarciu i pewnym zwycięstwie w swoim pierwszym wyścigu stracił rytm, notując w dalszej fazie zawodów dwa zera i wykluczenie za przekroczenie limitu dwóch minut. Formacja juniorska oraz zawodnicy drugiego planu zapisali na swoim koncie łącznie jedynie dwa punkty z bonusem (po jednym zdobyli Grmek i Latała). Wobec tak skromnego wsparcia dla liderów, nawiązanie wyrównanej walki na specyficznym torze w Landshut okazało się niemożliwe.
Punktacja końcowa:
Trans MF Landshut Devils – 50 pkt
9. Kim Nilsson – 10+2 (3, 2*, 1*, 2, 2)
10. Leon Flint – 11+1 (2, 3, 2, 2, 2*)
11. Mario Hausl – 3+2 (0, 1, 1*, 1*)
12. Jonas Knudsen – 13 (2, 3, 2, 3, 3)
13. Kevin Woelbert – 1+1 (0, 0, 1*, -, -)
14. Janek Konzack – 6+3 (2*,1*, 2, 1*, 0)
15. Tyler Haupt – 6 (3, 1, 2)
16. Hannah Grunwald – 0 (ns
Ultrapur Omega Gniezno – 39 pkt
1. Kevin Fajfer – 10+1 (2, 2*, 3, 3, -, 0)
2. Adam Ellis – 12 (3, 3, 0, w, 3, 3)
3. Anże Grmek – 1+1 (1*, 0, -, -, -)
4. Norbert Krakowiak – 0 (-)
5. Sam Masters – 12 (1, 2, 1, 3, 3, 1, 1)
6. Mateusz Latała – 1 (1, 0, 0, 0)
7. Kuba Wojtyńka – 0 (0, 0, -)
8. Jacob Jensen – 3 (3, 0, w, 0)

- Żużel. Lokomotiv Daugavpils zdeklasował Śląsk. Nokaut w Krajowej Lidze Żużlowej
- Żużel. Landshut Devils rozbili Ultrapur Omegę Gniezno. Trzech liderów nie wystarczyło
- Żużel dzisiaj (26 lipca). Polska jedzie z Australią! Ważne mecze w Krajowej Lidze Żużlowej
- Żużel. Wiktor Przyjemski wychodzi ze szpitala! Znamy jego obrażenia
- Żużel. Maksymilian Pawełczak szczerze o finale. „Brak mi słów”
