Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Protasiewicz mówi o potencjalnym zastępstwie za Krzysztofa Sadurskiego

Protasiewicz
Fot. Marta Astachow

Autor: Jakub Bielak

Protasiewicz mówi o potencjalnym zastępstwie za Krzysztofa Sadurskiego

Młodzieżowiec NovyHotel Falubazu Zielona Góra doznał złamania kości ramienia podczas zawodów z cyklu Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów. Zawodnik odpocznie chwilę od żużla, a z jego absencją musi zmierzyć się zielonogórski zespół. Sadurski był podstawowym juniorem drużyny.

Każda kontuzja to jest problem, tym bardziej zawodnika z podstawowego składu, no ale taki jest sport niestety. Dużo pecha, ale w tym pechu też i szczęścia, bo mogło to się skończyć dużo, dużo gorzej. Także taka jest sytuacja, trzeba się do tego jakoś zaadoptować i zaakceptować sytuację, która jest — słyszymy z ust Piotra Protasiewicza na antenie Radia Zielona Góra.

Sytuacja kadrowa Falubazu, jeśli chodzi o juniorów, nie jest kolorowa. W kadrze obok Oskara Hurysza i Krzysztofa Sadurskiego, którzy są podstawowymi młodzieżowcami, są jeszcze Mateusz Łopuski oraz Kacper Rychliński. Protasiewicz zaznacza w rozmowie z zielonogórskim radiem, że na jazdę w ekstraligowym meczu w wykonaniu tego pierwszego nie ma raczej co liczyć. Zdecydowanie zawęża to pole manewru klubu.

Co wyczarujemy? Rynek jest, jaki jest. Mamy swoich zawodników, na różnym poziomie jeździeckim. Pamiętajmy, że Łopuski też jest po kontuzji. Daleka droga do tego, że w miarę tam to wyglądało na chwilę i gdzieś tam był konkurencyjny do ścigania. Na razie mamy trochę czasu, jakieś plany są, ale zobaczymy, jakie decyzje będą podjęte. Skupiamy się na najbliższych meczach — przekazał Protasiewicz.

Sadurski bez dwóch zdań ominie najbliższy mecz w Lublinie 17 maja. Dyrektor sportowy klubu mówi, że o powrocie na starcie z Włókniarzem Częstochowa tydzień później również raczej można pomarzyć. Zawodnik najprawdopodobniej dostanie tyle czasu, ile będzie potrzebne, tak aby był gotowy do jazdy na przełomie czerwca i lipca, gdy Falubaz podejmie ZOOleszcz GKM Grudziądz oraz Fogo Unię Leszno. Nie ma bowiem wątpliwości, że to będą dwa mecze kluczowe w kontekście walki o utrzymanie.

Do Lublina na pewno nie pojedziemy z Krzysztofem, to jest sprawa oczywista. Czy na mecz z Częstochową będzie zdrowy? Też szanse marne i raczej bym się nie spodziewał — powiedział dyrektor sportowy klubu.

żużel
Fot. Marta Astachow
Falubaz
Fot. Marta Astachow

Dołącz do nas na Facebooku – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *