„Nigdy nie wiesz czego się spodziewać, po prostu dajemy z siebie wszystko” – komentarze z meczu Eltrox Włókniarz Częstochowa – Motor Lublin

„Nigdy nie wiesz czego się spodziewać, po prostu dajemy z siebie wszystko” – komentarze z meczu Eltrox Włókniarz Częstochowa – Motor Lublin
W wypowiedzi pomeczowej Freddie, który nie ukrywał, że zdobyte 3 punkty w dwumeczu z Lublinem, są dla nich bardzo ważne jeśli chcą walczyć o Play Off. Szwed zapytany, czy spodziewał się tak wysokiego zwycięstwa odpowiedział z zimną głową „Nigdy nie wiesz czego się spodziewać, po prostu dajemy z siebie wszystko. Dzisiaj wszyscy walczyliśmy i byliśmy świadomi tego jak ważne jest to spotkanie. Każdy wykonał kawał dobrej roboty.”.
Po czterech wygranych z rzędu atmosfera w drużynie jest dobra, ponieważ po trudnym dla nich początku sezonu, zdołali odwrócić sytuację. Teraz przed Włókniarzem dwa mecze wyjazdowe, ale Lindgren przyznał, że do każdego spotkania podchodzi z wiarą chociaż nie ukrywa, że na pewno będzie ciężko. „Udowodniliśmy, że potrafimy wygrywać na wyjazdach i mam nadzieję, że zrobimy to ponownie.”
Drugi opowiadał Smyk, który cieszył się podwójnie, bo z wyniku całej drużyny, ale i ze swojej dobrej indywidualnej zdobyczy punktowej. Bartek zapytany, czy po świetnej passie wygranych meczy częstochowscy zawodnicy wrócili do walki o PO, czy może wcale z niej nie wypadali, bez zawahania odpowiedział, że jego zdaniem wcale nie wypadali z rywalizacji o PO. „Dzisiaj Ekstraliga jest bardzo wyrównana, obserwujemy co się dzieje. Każdy przegrywa mecze i nie jest tak, że przyjeżdża lider i on będzie wygrywał.”
Podanym przez Smektałę przykładem był właśnie Motor Lublin, który do Częstochowy przyjechał jako lider i wysoko przegrał mecz. Krążyły pogłoski, że chłopak zmienił jednostki napędowe na Flaminga Graversena, ale jak sam przyznał jechał na nich mecz poprzedni, a w spotkaniu z Motorem wrócił do swojego silnika od Ryszarda Kowalskiego.
Kolejną kolejkę Włókniarz Częstochowa odjedzie w Lesznie, która na pewno będzie dla nich ciężka, ale jeszcze bardziej dla samego wychowanka Unii „Nie ukrywam, że tęsknie za tym leszczyńskim owalem. Nie jeździłem tam już dosyć długo i nie mogę się doczekać kiedy tam zajadę na stadion, bo od mojego odejścia tam nie byłem, ale z pewnością będzie to bardzo ciężki mecz dla mnie i oczywiście też dla mojej nowej drużyny, bo Leszno u siebie jest bardzo mocne”.
Zawodnicy z Częstochowy mają za sobą duży sukces oraz powód do radości, ponieważ są w czołówce tabeli, ale co będzie dalej okaże się w 9 kolejce.
źródło. youtube Włókniarz Częstochowa
fot. własne
- Żużel. Unia Leszno sięga po diament z Wysp. Ten ruch może zaprocentować szybciej, niż się spodziewają
- Żużel. Bartosz Smektała i opaska kapitana. Ten moment na Golęcinie zmienił wszystko
- Unia Leszno rzuca się na głęboką wodę? Sparingi z medalistami jako sprawdzian beniaminka
- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii