Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Keynan Rew o meczu w Częstochowie „Była to bardzo dobra walka, trzymaliśmy się blisko aż do samego końca.”

Unia Leszno
Fot. Emilia Hamerska-Lengas

Autor: Paweł Płóciniak

Keynan Rew o meczu w Częstochowie „Była to bardzo dobra walka, trzymaliśmy się blisko aż do samego końca.”

Fogo Unia Leszno na rozpoczęcie rundy rewanżowej zmierzyła się z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa. Pod Jasną Górą pomimo walki do samego końca o punkty, nie udało się Bykom wywalczyć choćby bonusa. Po spotkaniu wypowiedział się Keynan Rew – lider Unii w tym meczu.

Żużel. Trzykrotny mistrz świata w Krajowej Lidze Żużlowej? Wiemy gdzie pojedzie Rune Holta

Leszczynianie ponownie tak jak przed rokiem przyjechali do Częstochowy osłabieni. Tym razem bez Damiana Ratajczaka i Janusza Kołodzieja, którego zastąpił nowy nabytek Ben Cook. Mimo to Byki zaprezentowały się bardzo dobrze, zdobywając aż 43 punkty w tym spotkaniu i walcząc o zwycięstwo do samego końca, jednak nie wystarczyło to choćby na punkt bonusowy za zwycięstwo w dwumeczu, w którym padł remis.

– Bez Janusza (Kołodzieja – dop. red.) było ciężko w Częstochowie, gdzie są bardzo mocni. Myślę, że była to bardzo dobra walka, trzymaliśmy się blisko aż do samego końca. Było to dobre spotkanie dla wszystkich i pokazało, jaką mamy siłę. Myślę, że kiedy Janusz wróci, możemy znów zacząć wygrywać mecze. – mówił Rew w pomeczowej mix-zone.

Keynan Rew wyśmienicie się czuł na częstochowskim owalu w piątkowy wieczór. Żużlowiec na pozycji U24 Fogo Unii Leszno zaliczył swoje najlepsze spotkanie, w tym sezonie zapisując w swoim dorobku 11+1, w tym notując dwa indywidualne zwycięstwa. Australijczyk był najskuteczniejszym zawodnikiem drużyny z Leszna w tym przegranym wyjazdowym pojedynku.

– Podobał mi się ten tor. Zawsze jak tutaj przyjeżdżam, jest bardzo dobrze przygotowany i ma wiele ścieżek. – przyznał.

Australijczyk w ubiegłym sezonie zajął czwarte miejsce w cyklu SGP2 dla najlepszych żużlowców do lat 21, po tym jak wiek juniora już skończyli medaliści Cierniak oraz Kowalski, Rew mógłby liczyć się w walce nawet o złoty medal. Występ w mistrzostwach stoi pod znakiem, ponieważ żużlowiec Fogo Unii nie wystartuje w kwalifikacjach z powodu czwartego miejsca w juniorskich mistrzostwach swojego i pozostało mu liczyć na stałą dziką kartę od organizatorów.

– Miałem problemy w finale mistrzostw Australii juniorów, w którym upadłem. Nie udało mi się zakwalifikować, ale jest jak jest. Muszę spuścić głowę i skupić się na tym sezonie. Może pojawi się dzika karta, więc zobaczymy, co się wydarzy. – wyjaśnił.

Żużel
Fot. Sonia Kaps
Keynan Rew
Fot. Wybrzeże Gdańsk

Dołącz do nas na facebooku – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *