Żużel. Kasprzak szczerze do bólu! „Z dwudziestu talentów do seniorów dochodzi dwóch”
Krzysztof Kasprzak bez ogródek o trudnościach w szkoleniu młodzieży! Zbyt mało adeptów pokonuje odsiew. Dlaczego?
Krzysztof Kasprzak po zakończeniu swojej sportowej kariery nie zniknął po prostu z świata żużla. Wręcz przeciwnie, wychowanek Unii Leszno jest wciąż obecny zarówno w sferze medialnej, jak i na różnych stadionach, bowiem dzieli on obowiązki eksperta stacji Canal+ z pomaganiem Szwedowi Philipowi Hellströmowi-Bängsowi. Kasprzak doradza także od niedawna Francuzowi Stevenowi Goretowi, więc ma nadal świetny widok na to, jak działa sport. Na łamach czwartego tegorocznego numeru Tygodnika Żużlowego wicemistrz świata z sezonu 2014 ustosunkował się do tego, jak wyglądają obecnie realia szkolenia.
Żużel. Jarosław Hampel nie owija w bawełnę. Tak ocenia Polskę przed finałem DPŚ w Warszawie
Żużel. Nowy zawodnik Stelmet Falubazu Zielona Góra szokuje! „Chciałem zostać w Stali na kolejny sezon”
Obraz przedstawiony przez Kasprzaka nie jest optymistyczny. Główną bolączką pozostaje wciąż kwestia pieniędzy. Brakuje funduszy, które mogłyby pomóc wielu zawodnikom rozwinąć skrzydła. Skutki są katastrofalne – przepada zdecydowana większość utalentowanych adeptów. Kluczowym problemem pozostają finanse na poziomie szkolenia młodzieży. Dziś trzeba przede wszystkim ciąć koszty sprzętu dla młodych. Kluby ponoszą ogromne wydatki, a nie każdego rodzica stać na zakup motocykla, silników i całego zaplecza. Talentów jest bardzo dużo, ale przebijają się głównie ci, których ktoś w porę zauważy, przypilnuje i w których zainwestuje duże pieniądze. Reszta po prostu przepada. W efekcie z dwudziestu zdolnych dzieci w szkółce na poziom seniorski dochodzi dwóch. To zdecydowanie za mało – przyznał.
Krzysztof Kasprzak dodaje także, że dużą wartością dodaną do szkolenia jest jazda w ligach zagranicznych. PGE Ekstraliga, co prawda najlepsza żużlowa liga świata, nie daje pełnego wachlarza możliwości młodym zawodnikom. – Anglia na pewno jest dziś słabsza pod względem nazwisk i poziomu sportowego, ale tamtejsze tory są bardzo trudne i uczą niesamowicie dużo – to szkoła życia. Kto potrafi się odnaleźć w Wielkiej Brytanii, ten później radzi sobie wszędzie. Z kolei liga szwedzka jest bardzo mocna, bo startują tam praktycznie wszyscy zawodnicy z Grand Prix. Stwierdził wicemistrz świata.
Dla nich to idealne miejsce do testów sprzętu i porównywania prędkości z rywalami, z którymi dzień czy dwa później spotykają się w cyklu mistrzostw świata lub w polskiej lidze. Ten sport zawsze wymagał poświęcenia, treningu, jazdy, kontaktu z motocyklem i ciężkiej pracy. Jeśli to zachowamy i jednocześnie zadbamy o młodych ludzi, żużel w Polsce nadal będzie na światowym topie – podsumował Kasprzak.
Jakie działania powinny zostać poczynione przez żużlową centralę, aby uratować większą liczbę młodych zawodników od kończenia karier?
Podziel się swoją propozycją w komentarzu!



- Żużel. H69 Speedway Rzeszów z oficjalną decyzją! Adrian Gomólski żegna się z klubem
- Żużel. Zielona Góra wchodzi na salony. Madsen twarzą miasta w Grand Prix na żużlu
- Żużel. Odkłada „wielki świat”, by ratować Polonię. Wiktor Przyjemski wybrał sercem, nie pieniądze
- Żużel. Ważny powrót do ROW Rybnik. Duńczyk znów w sztabie „Rekinów”
- Żużel. Bilet na Grand Prix w Łodzi obejmuje dwie imprezy! To sprawia, że jednak warto?