Kapitan Falubazu Zielona Góra szuka nowego klubu. Możliwości jest kilka
Kapitan Falubazu Zielona Góra szuka nowego klubu. Możliwości jest kilka
Przemysław Pawlicki w tym sezonie powrócił razem z zielonogórskim klubem do PGE Ekstraligi. 32-latek był nieobecny na najwyższym szczeblu rozgrywek przez rok, w którym chciał odbudować swoją formę, startując dla mającego powrócić do elity Falubazu Zielona Góra. W 2024 roku wiele razy prezentował się solidnie i wykręcił średnią biegową na poziomie 1,632. Wśród seniorów „Moto Myszy” jest to jednak czwarty wynik, a gorzej od niego pod tym względem wygląda jedynie zawodnik U24 Jan Kvech. To więc sprawia, że w Zielonej Górze ma dojść do zmian.
Przed sezonem wiele mówiło się o tym, że w zespole z Winnego Grodu brakuje klasycznego lidera, który nie zawodziłby w najważniejszych momentach. W przyszłym roku ma się to zmienić, gdyż do Falubazu dołączy najprawdopodobniej Leon Madsen. Duńczyk w zespole z Zielonej Góry pojawi się kosztem Przemysława Pawlickiego, co oznacza, że obecny kapitan zielonogórzan będzie musiał znaleźć sobie nowy klub.
Starszy z braci będzie chciał pozostać na najwyższym szczeblu rozgrywkowym, aby znów nie schodzić poziom niżej, jak miało to miejsce w 2023 roku. Przemysław Pawlicki ma kilka możliwości na dalszą jazdę w najlepszej żużlowej lidze świata. To oznacza, że najprawdopodobniej w przyszłym roku znów oglądać będziemy go w PGE Ekstralidze. 32-latek pojedzie już w innych barwach.
Wobec odejścia Mikkela Michelsena i Leona Madsena miejsce w składzie zrobiło się w Krono-Plast Włókniarzu Częstochowa. Przemysław Pawlicki mógłby dołączyć do zespołu Janusza Ślączki. „Lwom” będzie potrzebny jednak lider, a więc biorąc pod uwagę opcje dostępne na rynku, przejście 32-latka wydaje się bardzo mało prawdopodobne. Nie tylko pod Jasną Górę mógłby trafić Pawlicki.
Inną ekipą, do której mógłby dołączyć starszy z braci, jest ZOOleszcz GKM Grudziądz. W składzie drużyny „Gołębi” może dojść do zmian, a pozyskanie Przemysława Pawlickiego w zamian za Jaimona Lidseya dawałoby możliwość sprowadzenia zagranicznego zawodnika U24 w miejsce Kacpra Pludry. Warto wspomnieć, że taki transfer wiązałby się z powrotem 32-latka do klubu żużlowego z Grudziądza, gdzie startował w latach 2018-2022. Owal przy ulicy Hallera jest mu więc doskonale znany.
Trzecim scenariuszem i zarazem klubem, do którego mógłby trafić Przemysław Pawlicki, jest beniaminek PGE Ekstraligi. Zespół, który awansuje do najwyższej klasy rozgrywkowej, może skusić się na pozyskanie doświadczonego żużlowca, potrafiącego zdobywać solidne punkty. W tym przypadku, póki co należy jeszcze poczekać, kto ostatecznie zwycięży na zapleczu najlepszej żużlowej ligi świata i w przyszłym sezonie wystartuje w elicie.
W przypadku starszego z braci startujących obecnie w NovyHotel Falubazie Zielona Góra możliwości jest więc kilka i chyba śmiało można powiedzieć, że każda z nich niosłaby za sobą plusy takiego transferu. Pozostanie w obecnym zespole, wydaje się bowiem bardzo mało prawdopodobne. Gdzie w przyszłym sezonie będzie ścigał się Przemysław Pawlicki? Odpowiedź na to pytanie prawdopodobnie przyniosą nam kolejne tygodnie.


Dołącz do nas na Facebooku! – kliknij TUTAJ
- Żużel. Bartosz Zmarzlik i powrót do Gorzowa znów tematem rozmów. Kulisy wracają
- Żużel. Polonia Piła z nowym młodzieżowcem. Ten ruch nie jest przypadkowy
- Żużel. Tai Woffinden przerywa milczenie po plotkach o SGP
- Żużel. Kryterium Asów 2026 w Bydgoszczy z kolejnymi nazwiskami. Te nazwiska robią różnicę
- Żużel. Wybrzeże Gdańsk ma nowego kapitana. Duńczyk przejmuje odpowiedzialność
wszystkich z Falubazu pogoniła bym do LKŻ a kupiła nowych tylko że nie ma kogo. Ten sport upad, bo zrobił się sportem korupcyjnym.
wszystkich z Falubazu pogoniła bym do LKŻ a kupiła nowych tylko że nie ma kogo. Ten sport upadł, bo zrobił się sportem korupcyjnym.