Żużel. Janusz Kołodziej zdąży na start Ekstraligi? Kapitan Unii Leszno szczerze o zdrowiu i obawach
Janusz Kołodziej o rehabilitacji po operacji kolana. Zdrowie kapitana Unii Leszno kluczowe przed startem PGE Ekstraligi
Janusz Kołodziej był ojcem sukcesu Unii Leszno, która po roku przerwy wraca do PGE Ekstraligi. Choć 41-letni żużlowiec zdominował zaplecze elity, to kibice z niepokojem śledzą doniesienia o jego stanie zdrowia. Kapitan „Byków” w szczerej rozmowie opowiedział o rehabilitacji po operacji kolana, obawach o kontuzje w okresie zimowym oraz o tym, co pozwoliło mu przetrwać najtrudniejsze momenty bez motocyka.
Dla Unii Leszno jego obecność w składzie to coś więcej niż tylko punkty. To spokój, doświadczenie i lider, który ma poprowadzić zespół w sezonie, w którym po powrocie do Ekstraligi margines błędu praktycznie nie istnieje.
Unia Leszno wraca do PGE Ekstraligi po zaledwie rocznym pobycie na jej zapleczu. „Byki” przypieczętowały powrót do żużlowej elity, pokonując w finale play-off Polonię Bydgoszcz. Wygrany finał był zwieńczeniem dominacji leszczyńskiej drużyny, która od początku sezonu była stawiana w roli głównego faworyta do awansu. Niekwestionowanym liderem ekipy był Janusz Kołodziej, który mimo 41 lat na karku, zdominował ligowe statystyki. Sezon zakończył ze spektakularną średnią na poziomie 2,494 punktu na wyścig, co uczyniło go najlepszym zawodnikiem ligi.
Klub oraz kibice mocno liczą na wsparcie swojego kapitana w nadchodzącym sezonie w elicie. Kluczowym znakiem zapytania pozostaje jednak zdrowie, z którym żużlowiec miewał w ostatnich latach spore problemy. Czy 41-letni lider, wracający po operacji kolana, może być filarem zespołu w najtrudniejszej lidze świata? Podczas gali podsumowującej sezon 2025, Kołodziej w rozmowie z klubową telewizją przyznał, że robi wszystko, aby być w pełni sił na start ligi.
– Robię wszystko, żeby zdążyć. Im lepiej się możesz przygotować tym lepiej dla ciebie i wszystkich. Nie mogę w stu procentach wszystkiego przewidzieć. Równie dobrze mogę wyjść na ulicę za dwa dni i coś się stanie. Na ten moment trenuję normalnie i przy okazji staram się uważać. Pada śnieg, jest mróz, ślisko i tak dalej. Muszę uważać bardziej niż zwykle – stwierdził kapitan Unii Leszno dla klubowych mediów. Te słowa najlepiej pokazują, że dla Kołodzieja każdy kolejny dzień przygotowań to balans między ambicją a zdrowym rozsądkiem.
Kontuzja i późniejsza operacja kolana zmusiły zawodnika do zmiany dotychczasowych przyzwyczajeń. Kołodziej zdradził, że w okresie unieruchomienia dużą rolę w jego życiu odegrały radio oraz komputer, które pozwalały mu zająć myśli czymś innym niż rehabilitacja. Uraz pokrzyżował mu również plany związane z jego wielką pasją – modelarstwem. Zazwyczaj po zakończeniu sezonu żużlowego startował on w zawodach modelarskich, jednak tym razem musiał je odpuścić z obawy o stan nogi.
– W momencie gdy musiałem trochę usiąść „na tyłku” przez to kolano, które miałem naprawiane, to żeby uciec od tego w jakim jestem miejscu to dużo pomagało mi radio i komputer. Mogłem tam trenować i zagłębiać się głową w co innego. Skończył się sezon żużlowy i zazwyczaj przechodziłem na sezon modelarski i jeździłem na zawodach. W tym roku musiałem sporo opuścić. Martwiłem się o to, żeby się coś złego nie wydarzyło, że się gdzieś poślizgnę czy spadnę. W momencie gdy już odłożyłem kule i mogłem się pościgać to jeszcze bardziej mnie to nakręciło – przyznał Kołodziej.
Żużel. Ruszyła fala sparingów przed sezonem żużlowym. Kto sprawdzi się jako pierwszy?
Żużel. Tai Woffinden wycofa się z Grand Prix? Odpowiedział bez owijania w bawełnę
Zmiana podejścia to efekt ostatnich lat, kontuzji i doświadczeń, które przewartościowały jego spojrzenie na sport. Doświadczony żużlowiec podzielił się również refleksją na temat swoich obecnych priorytetów. Przyznał, że jego głównym celem nie są już tylko suche wyniki, ale przede wszystkim czerpanie radości z jazdy.
– W ostatnich latach jeden taki najważniejszy dla mnie cel to jest to, żeby mieć po prostu jak najwięcej radości z tego co robię. Jeśli mogę kończyć zawody z uśmiechem na twarzy, to znaczy, że robię to dobrze i jestem z siebie zadowolony, a nie jest to u mnie oczywiste. Zazwyczaj jestem z czegoś niezadowolony jeśli chodzi o swoją dyspozycję – dodał zawodnik
Co jest stawką? Dla Unii Leszno – spokojny start sezonu w PGE Ekstralidze. Dla Janusza Kołodzieja – zdrowie, które ma pozwolić mu cieszyć się jazdą, a nie tylko gonić wynik.



- Żużel. Kolejarz Opole szykuje ruch transferowy? Trener mówi wprost o wzmocnieniu U24
- Żużel. Janusz Kołodziej zdąży na start Ekstraligi? Kapitan Unii Leszno szczerze o zdrowiu i obawach
- Żużel. Ruszyła fala sparingów przed sezonem żużlowym. Kto sprawdzi się jako pierwszy?
- Żużel. Tai Woffinden wycofa się z Grand Prix? Odpowiedział bez owijania w bawełnę
- Żużel. Tom Brennan mówi wprost. Czy Polonia Bydgoszcz jest gotowa na Ekstraligę?