Żużel. Mógł jeździć wyżej. Przanowski podjął zaskakującą decyzję
Jan Przanowski nie będzie w tym sezonie zbierał doświadczenia na ekstraligowych torach. Jak ujawnił trener BayerSystem GKM Grudziądz Robert Kościecha, młody zawodnik miał możliwość trafienia do klubu z Metalkas 2. Ekstraligi, ale sam zdecydował się na inny kierunek. Ta decyzja może mieć duże znaczenie dla jego dalszego rozwoju.
Jan Przanowski miał ofertę z pierwszej ligi. Wybrał jednak Krajową Ligę Żużlową
Podczas przedmeczowej konferencji prasowej przed spotkaniem z Falubazem Zielona Góra trener Robert Kościecha został zapytany o wypożyczenie Jana Przanowskiego do Wybrzeża Gdańsk.
Okazało się, że sprawa wyglądała nieco inaczej, niż mogło się wydawać. Klub nie wysłał zawodnika do konkretnej drużyny. To sam żużlowiec podjął decyzję dotyczącą swojej przyszłości. – Mieliśmy też propozycję z klubu pierwszoligowego, ale Janek wybrał drugoligowy klub. Tu zmusić zawodnika nie możemy – przyznał Kościecha.
To oznacza, że młodzieżowiec świadomie postawił na regularną jazdę zamiast wyższego poziomu rozgrywkowego. Zobacz także: Żużel. Długo czekał na swoją szansę. Po biegu nie ukrywał emocji –>
W GKM-ie trudno było liczyć na więcej szans
Sytuacja Przanowskiego w Grudziądzu od początku sezonu nie była łatwa. W składzie BayerSystem GKM-u mocną pozycję mają Kevin Małkiewicz i Bastian Pedersen, którzy należą do najskuteczniejszych młodzieżowców w PGE Ekstralidze.
Kościecha przyznał, że przy obecnej dyspozycji obu zawodników znalezienie miejsca dla kolejnego juniora było bardzo trudne. Właśnie dlatego wypożyczenie stało się naturalnym rozwiązaniem. Pozwala ono zdobywać doświadczenie i regularnie ścigać się w meczach ligowych.
Regularna jazda ważniejsza od poziomu ligi?
Decyzja Przanowskiego może zaskakiwać, bo wielu zawodników w jego wieku wybrałoby możliwość jazdy szczebel wyżej. Z drugiej strony młody żużlowiec potrzebuje przede wszystkim kolejnych wyścigów i kontaktu z rywalizacją meczową.
W Grudziądzu takich okazji miał niewiele. W nowym otoczeniu może liczyć na znacznie więcej startów, a właśnie to często okazuje się najważniejsze w rozwoju młodego zawodnika. Pozostaje pytanie, czy ten ruch okaże się tylko krótkim przystankiem, czy pierwszym krokiem do powrotu do składu GKM-u w kolejnych sezonach.

- Żużel. Mógł jeździć wyżej. Przanowski podjął zaskakującą decyzję
- Żużel. Długo czekał na swoją szansę. Po biegu nie ukrywał emocji
- Żużel. Wyłączył telefon i zniknął. Kołodziej opowiedział o najtrudniejszym okresie
- Fenomenalny Lambert to za mało. Unia Leszno za „trzy” z mistrzem Polski
- Żużel. Motor miał problemy tylko na początku. Później kontrolował wszystko