Jakub Miśkowiak prawdopodobnie będzie gotów do walki o trzecie miejsce podczas finałów PGE Ekstraligi
Jakub Miśkowiak prawdopodobnie będzie gotów do walki o trzecie miejsce podczas finałów PGE Ekstraligi
Tegoroczny Wicemistrz Polski Juniorów miał wystartować w ramach zastępstwa za kontuzjowanego Mikkela Michelsena w przedostatniej rundzie cyklu Speedway Grand Prix w szwedzkiej Malilli. Tymczasem szansę tę odebrała mu jego własna kontuzja. Istnieje jednak spora nadzieja na występ Miśkowiaka w rewanżowym meczu finałów PGE Ekstraligi na domowym owalu w Częstochowie.
Według wcześniejszych doniesień młodzieżowiec zielona-energia.com Włókniarza Częstochowy, kontuzji ręki doznał w trakcie meczu z For Nature Solutions Apatorem Toruń. Podczas pierwszego meczu o brązowy medal Drużynowych Mistrzostw Polski. Okazuje się jednak, że problem Jakuba Miśkowiaka ma swoją genezę zupełnie gdzie indziej.
Jak wynika z naszych źródeł problemy rozpoczęły się znacznie wcześniej. Ręka Miśkowiaka uległa urazowi już podczas wypadku na zawodach w Rzeszowie. Co oznaczałoby, że młody zawodnik częstochowskich Lwów w ostatnich trzech meczach uczestniczył ze złamaną ręką.
Decyzją lekarzy nie można było czekać dłużej. Pozbawiło to Jakuba Miśkowiaka możliwości
Informacja ta bez wątpienia podnosi na duchu, zarówno całą drużynę zielonaenergia.com Włókniarza Częstochowa, jaki i jej wiernych kibiców. Jeśli prognozy się potwierdzą żużlowiec będzie gotów do udziału w rewanżowym meczu o trzecie miejsce w finałach PGE Ekstraligi, który zaplanowany jest na 24 września na godzinę 19:15.
- Unia Leszno rzuca się na głęboką wodę? Sparingi z medalistami jako sprawdzian beniaminka
- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje
- Żużel. Bohater PRES Toruń już trenuje! Duńczyk znów będzie brylował w PGE Ekstralidze?