Żużel. Jack Holder rzuca wyzwanie Polakom! Australijczycy chcą złota w Warszawie
Jack Holder zapowiada atak na złoto w Warszawie. Australia chce wygrać Drużynowy Puchar Świata i odebrać Polakom tytuł mistrzów świata
Australijczycy otwarcie mówią o swoich ambicjach przed najważniejszą drużynową imprezą sezonu. Lider kadry Australii, Jack Holder, zapowiada, że jego zespół jedzie do Warszawy po złoto i chce odebrać Polakom tytuł mistrzów świata na ich własnym terenie.
Finał PZM FIM Speedway World Cup odbędzie się 29 sierpnia na PGE Narodowy. Dla Australijczyków to wielka szansa, by zakończyć długie oczekiwanie na triumf w klasycznej Drużynówce.
Australia jedzie po dublet. „Czas na kolejny krok”
Australijska reprezentacja zapewniła sobie miejsce w wielkim finale po zwycięstwie w FIM Speedway of Nations w Toruniu w październiku ubiegłego roku. W decydującym biegu Brady Kurtz i Holder pokonali polski duet Bartosz Zmarzlik – Patryk Dudek 7:2, zapewniając „Kangurom” drugi tytuł SON w cztery sezony.
Teraz apetyt jest jeszcze większy. – Wygraliśmy Speedway of Nations, więc kolejnym krokiem jest złoto w Pucharze Świata z pięcioosobowym składem. Chcemy spróbować zabrać je Polakom w ich własnym domu – podkreśla Holder.
Żużel. Polscy żużlowcy na kolarskim wyzwaniu w Hiszpanii
Australia ostatni raz wygrała Drużynowy Puchar Świata w 2002 roku. Dla obecnego pokolenia zawodników byłby to historyczny sukces.
Gwiazdy znają tor w Warszawie
Australijczycy czują się pewnie przed zawodami na Narodowym. Holder, Kurtz, Jason Doyle oraz Max Fricke regularnie dobrze radzili sobie w warszawskich rundach Grand Prix.
Co więcej, Kurtz był drugi w zeszłorocznym turnieju GP, a Holder wcześniej stawał na najwyższym stopniu podium w stolicy Polski. – Nie przejmujemy się tym, że ktoś stawia nas w roli faworytów. Jesteśmy Australijczykami – wolimy, żeby mówiła za nas jazda na torze. To inni powinni martwić się nami – zaznacza Holder.
Żużel. PZM zmienia zasady szkolenia na 2026. Rewolucja dla klubów i szkółek
Ogromna konkurencja o skład
Selekcjoner Australii, Mark Lemon, ma komfort wyboru. O miejsce w drużynie walczą m.in. Chris Holder, Rohan Tungate, Jaimon Lidsey i Keynan Rew. – Mamy mocną grupę chłopaków, ale Puchar Świata to zupełnie inny poziom. Liczy się odporność na presję. Ja dam z siebie sto procent, jeśli dostanę szansę – mówi Holder.
Australijczycy jadą do Warszawy z jasnym celem: przerwać 24-letnią posuchę i zdobyć drużynowe złoto. Jeśli zapowiedzi Holdera się spełnią, kibiców na PGE Narodowym czeka jedno z najbardziej elektryzujących starć ostatnich lat.



- Żużel w Anglii wraca na właściwe tory? Premiership blisko sześciu drużyn w sezonie 2026
- Żużel. Kryterium Asów 2026 odkrywa wszystkie karty. Lista nazwisk robi wrażenie
- Żużel. Orzeł Łódź nie zbuduję drużyny na awans, bo nie mam takich pieniędzy. Szczere wyznanie prezesa
- Żużel. Bartosz Zmarzlik usłyszał decyzję selekcjonera. To ustawia sezon reprezentacji
- Żużel. Unia Tarnów z licencją, ale spokój to złudzenie. W tle kluczowa data