Pawlicki zrobił swoje, ale show skradli młodzi. Mocny sygnał z Opola
IMP Opole 2026 pokazał siłę Pawlickiego i ogromny potencjał juniorów Motoru Lublin
To był turniej, w którym doświadczenie spotkało się z młodością. IMP Opole 2026 wygrał Przemysław Pawlicki, ale to, co pokazali juniorzy Motoru Lublin, może mieć dużo większe znaczenie na dalszą część sezonu.
Od początku było jasne, że ten turniej nie będzie spacerkiem dla nikogo. IMP Opole 2026 zaczął się od walki, nerwów i pierwszych sygnałów, że układ sił może się tu szybko zmieniać. Ostatecznie wygrał faworyt, ale droga do tego zwycięstwa wcale nie była oczywista.
Przemysław Pawlicki zrobił dokładnie to, czego się od niego oczekiwało. 13 punktów, kilka bardzo pewnych wyścigów i przede wszystkim kontrola nad tym, co dzieje się na torze. Nawet gdy zdarzył się słabszy moment, jak w 12. biegu, potrafił szybko wrócić na swój poziom. W kluczowych momentach był po prostu skuteczny. To nie był pokaz dominacji od startu do mety, ale raczej chłodne, dojrzałe zarządzanie turniejem.
Za jego plecami działo się jednak znacznie więcej. Bartosz Bańbor i Mateusz Cierniak skończyli zawody z identycznym dorobkiem 12 punktów i obaj pokazali coś, czego kibice zawsze szukają – świeżość i odwagę. Bańbor imponował startami. Kilka razy wystrzelił spod taśmy tak, że rywale praktycznie od razu tracili kontakt. Z kolei Cierniak nadrabiał jazdą na dystansie. Potrafił wygrywać biegi nawet wtedy, gdy początek nie układał się idealnie.
I to właśnie ten duet najmocniej ustawił narrację całych zawodów. Bo o ile Pawlicki zrobił swoje, o tyle juniorzy Motoru Lublin pokazali, że nie są już tylko dodatkiem do składu. To są zawodnicy, którzy realnie mogą rozdawać karty w takich turniejach.
Dużo działo się też tuż za podium. Jakub Jamróg długo trzymał się w grze o awans, ale ostatecznie zakończył zawody z 10 punktami. Blisko byli również Bartosz Jaworski, Robert Chmiel i Kacper Tkocz. Cała trójka skończyła z dziewięcioma punktami i musiała walczyć w biegu dodatkowym o pozycję rezerwowego.
Ten bieg tylko potwierdził, jak wyrównany był środek stawki. Jaworski najlepiej wykorzystał pierwsze pole, przypilnował start i pewnie wygrał. Tkocz i Chmiel nie byli w stanie odpowiedzieć, choć wcześniej w turnieju pokazywali momentami bardzo dobrą jazdę.
Nie brakowało też chaosu i problemów. Groźny wypadek w piątym biegu, problemy sprzętowe Pawła Sitka czy nierówne występy kilku zawodników sprawiły, że turniej miał momenty bardzo nerwowe. To nie były zawody, w których wszystko układało się idealnie. I właśnie dlatego tak dobrze było widać, kto potrafi odnaleźć się w trudnych warunkach.
Na końcu najważniejsze było jedno – awans. Pawlicki, Bańbor i Cierniak znaleźli się w gronie najlepszych i zameldowali się w IMP Challenge. I choć to ich nazwiska trafiają do tabeli, to wnioski po tym turnieju są szersze.
IMP Opole 2026 pokazał wyraźnie, że młodzi zawodnicy coraz mocniej wchodzą do gry. I jeśli ktoś liczył, że będą tylko tłem dla bardziej doświadczonych nazwisk, to właśnie dostał bardzo wyraźną odpowiedź.
| 1 | Przemysław Pawlicki | 3 | 3 | 1 | 3 | 3 | 13 |
| 2 | Bartosz Bańbor | 2 | 1 | 3 | 3 | 3 | 12 |
| 3 | Mateusz Cierniak | 1 | 3 | 2 | 3 | 3 | 12 |
| 4 | Jakub Jamróg | 2 | 3 | 2 | 2 | 1 | 10 |
| 5 | Bartosz Jaworski | 0 | 1 | 3 | 2 | 3 | 9+3 |
| 6 | Robert Chmiel | 1 | 2 | 3 | 1 | 1 | 9+2 |
| 7 | Kacper Tkocz | 2 | 2 | 2 | 1 | 2 | 9+1 |
| 8 | Tobiasz Jakub Musielak | 3 | 2 | 1 | 0 | 2 | 8 |
| 9 | Oskar Hurysz | W | 0 | 3 | 3 | 1 | 7 |
| 10 | Mateusz Szczepaniak | 1 | 1 | 2 | 1 | 2 | 7 |
| 11 | Hubert Łęgowik | 3 | 0 | 0 | 1 | 2 | 6 |
| 12 | Norbert Kościuch | 2 | 2 | 0 | 2 | 0 | 6 |
| 13 | Marcel Kowolik | 0 | 3 | 1 | 0 | 1 | 5 |
| 14 | Dawid Rempała | 1 | 1 | 1 | 1 | d | 4 |
| 15 | Jakub Żurek | 3 | 0 | 0 | 3 | ||
| 16 | Nikodem Mikołajczyk | 0 | d | 0 | 0 | 0 | 0 |
| 17 | Nikodem Łuczak | 0 | 0 | 0 | |||
| 18 | Paweł Sitek | w | – | – | – | – | 0 |



- Jedno nazwisko i od razu poruszenie. ROW szybko uciął temat
- Żużel w TV w tym tygodniu. Gdzie oglądać najważniejsze mecze i hity?
- Janowski wygrał, ale o wszystkim decydował jeden bieg. Ogromne emocje
- 16-latek rozwalił system w Gdańsku. Faworyci zostali w tyle
- Woźniak nie zostawił złudzeń. Perfekcyjny turniej w Częstochowie