Przejdź do treści
Aktualności żużlowe – najnowsze wiadomości i wyniki/Metalkas 2. Ekstraliga – żużel

GKSŻ odpowiada na oświadczenie prezesa Abramczyk Polonii

GKSŻ odpowiada na oświadczenie prezesa Abramczyk Polonii
📅 9 maja 2023 🕒 08:42 ⏱ 3 min czytania ✍️ Autor:
Reklama

GKSŻ odpowiada na oświadczenie prezesa Abramczyk Polonii

W poniedziałek Prezes Abramczyk Polonii Jerzy Kanclerz wydał oświadczenie po odwołanym meczu jego drużyny ze Zdunek Wybrzeżem Gdańsk. Szef bydgoskiego klubu użył w nim stwierdzenia, że tor mógł zostać przygotowany do jazdy, ale wszystkie prace nadzorował komisarz, a gospodarze wykonywali tylko jego polecenia. GKSŻ odpowiada na oświadczenie prezesa na łamach polskizuzel.pl

Tobiasz Musielak: Jesteśmy traktowani jak cyrkowcy. Czuję się poniżony

Reklama

Słowa Jerzego Kanclerza sugerują, że działania komisarza były niewłaściwe lub niewystarczające. Takie stanowisko szefa Polonii jest dużym zaskoczeniem dla Dariusza Cieślaka, który był w Bydgoszczy przewodniczącym jury.

– Przyjmuję to wszystko z dużym zdziwieniem, bo kiedy przebyłem na stadion w niedzielę po godzinie 9:00, to był już tam obecny komisarz toru. Nikt nie zwracał wtedy uwagi, że coś jest nie tak i że prace podejmowane na torze mogą okazać się niewystarczające lub niewłaściwe. Poza tym pierwsze posiedzenie jury rozpoczęło się już o godzinie 10:00 i byli na nim obecni kierownicy obu drużyn i kierownik zawodów. Nikt nie miał żadnych uwag do tego, co dzieje się na torze. Wszyscy byli zgodni, że właśnie tak należy działać. W związku z tym oświadczenie prezesa Polonii jest dla mnie naprawdę dziwne – mówi nam Dariusz Cieślak na łamach polskizuzel.pl

Reklama

Przewodniczący jury wyjaśnia również, dlaczego w jego ocenie mecz Abramczyk Polonii ze Zdunek Wybrzeżem nie doszedł do skutku. – Największy problem polegał na tym, że cały poprzedni dzień padało. Tor wizualnie wyglądał dość dobrze. Kłopotem był jednak pas na wejściu w drugi łuk. Po rozbronowaniu nawierzchnia się przesuszała i wydawało się, że będzie w porządku. Było w niej jednak mnóstwo wilgoci po opadach i dlatego z czasem wytworzyła się “poduszka”.

-Co ciekawe, pierwszy łuk był przez długi czas idealny. Wszyscy po nim chodziliśmy i mieliśmy takie samo zdanie. Tymczasem o godzinie 13:00 wszystko zaczęło się ruszać. Przyznam szczerze, że nigdy z czymś takim się nie spotkałem. To samo mówili Jacek Woźniak i Krzysztof Kanclerz. Dla nich też było to dziwne i oni również mówili, że warunki nie są bezpieczne. Nie pozostało zatem nic innego jak odwołać zawody – podsumowuje Cieślak.

Reklama

fot. Michał Szmyd/Speedway Canvas

MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ

Avatar Marcin Mazurkiewicz

Autor tekstu:

Marcin Mazurkiewicz

Dziennikarz i wydawca serwisu BestSpeedwayTV.pl, od ponad 20 lat związany z żużlem jako obserwator, analityk i twórca treści. Specjalizuje się w rozgrywkach PGE Ekstraligi, Metalkas 2. Ekstraligi oraz wydarzeniach międzynarodowych (SGP, SEC). Na co dzień opisuje kulisy transferów, decyzje klubowe i rozwój szkolenia młodzieży. Autor kilkuset publikacji o tematyce żużlowej.

Zobacz wszystkie artykuły autora

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

crossorigin="anonymous">