Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Czy GKM przedłuży swoje marzenia o Play-Off? Tauron Włókniarz Częstochowa – ZOOLeszcz GKM Grudziądz [Zapowiedź]

GKM
Fot. Michał Szmyd

Autor: Krzysztof Grzęda

Czy GKM przedłuży swoje marzenia o Play-Off? Tauron Włókniarz Częstochowa – ZOOLeszcz GKM Grudziądz [Zapowiedź]

W piątkowy wieczór na stadionie przy ulicy Olsztyńskiej miejscowy Tauron Włókniarz Częstochowa będzie podejmował ZOOLeszcz GKM Grudziądz. Dla gospodarzy ten mecz nie ma większego znaczenia, natomiast goście jadą tutaj przedłużenie szans na awans do fazy play-off.

„Jedziemy po zwycięstwo” – nastroje w częstochowskim obozie przed meczem z ZOOleszcz GKM-em Grudziądz

Jedni jadą o przedłużenie szans, drudzy o nic

Dla GKM-u ten mecz jest tym z kategorii „być albo nie być”. Po porażce w Lesznie później wygranej Unii ze Spartą i porażce w domowym meczu ze Stalą Gorzów sytuacja “Gołębi” w walce o upragnione play-offy stała się dramatyczna. Obecnie mają oni 9 punktów, a szósta Unia ma o 2 więcej. GKM musi to spotkanie wygrać w obojętnie jakim stosunku, aby przedłużyć swoją nadzieję o czołową szóstkę. W Grudziądzu padł remis, a więc ten, kto wygra zgarnie, od razu punkt bonusowy.

Gdy zespół z Grudziądza wygra ten mecz, to wyprzedzi Unię Leszno o punkt i będzie musiał liczyć na jej porażkę w Krośnie. Gdy GKM przegra lub zremisuje, to losy walki o Play-Off są rozstrzygnięta, wystąpi tam Fogo Unia Leszno. Natomiast dla Tauron Włókniarza to spotkanie nie ma praktycznie żadnego znaczenia. Nieważne, czy wygrają, czy przegrają i tak pojadą w ćwierćfinale ze Stalą Gorzów, a pierwszy mecz zostanie rozegrany w Gorzowie.

Zdecydowanym faworytem gospodarze

Murowanym wręcz faworytem do wygrania w tym meczu są zawodnicy spod Jasnej Góry. Kadrowo Częstochowianie wyglądają zdecydowanie lepiej i są w zdecydowanie lepszej formie. Prócz tego trzeba pamiętać o już słynnych meczach wyjazdowych GKM-u. Od momentu powrotu drużyny z Grudziądza do Ekstraligi wygrała ona na wyjazdach zaledwie 3 mecze. Historycznie “Gołębie” były w stanie zawalczyć o wygraną w Częstochowie.

Starcia grudziądzko-częstochowskie powróciły do najwyższej klasy rozgrywkowej w 2017 roku. Lata 2017-2018 to aż dwa remisy. Kolejne 3 lata to dość wyraźne wygrane gospodarzy, a apogeum tych zwycięstw był miniony sezon, spotkanie zakończyło się wynikiem aż 65-25 dla zespołu Lecha Kędziory. Co musiałoby się stać, aby GKM w piątkowy wieczór był w stanie wygrać? Musi oczywiście zdobyć więcej punktów od Częstochowian, a tak na poważnie, to kilku zawodników gospodarzy powinno pojechać zdecydowanie poniżej swoich możliwości.

W Grudziądzu na wyżyny swoich umiejętności musieliby się wznieść praktycznie wszyscy zawodnicy. Jedynym pewniakiem w kadrze Janusza Ślączki jest Max Fricke, któremu na torze w Częstochowie nie idzie najlepiej, tylko raz przekroczył barierę dwucyfrówki. Wygrana GKM-u byłaby sporą sensacją, na którą się nie zanosi.

Mecz pożegnań?

Dość prawdopodobne jest, że dla Grudziądza będzie to ostatnie spotkanie w sezonie i jednocześnie dla kilku zawodników może być to pożegnanie z jazdą w tym klubie. Praktycznie przesądzone jest odejście dwóch Duńczyków, Frederika Jakobsena i Nickiego Pedersena. Dla pierwszego z nich jest to drugi sezon z Gołębiem na piersi. Rok temu odjechał naprawdę dobry sezon, którym zaskarbił sobie sympatię działaczy i pozostał na drugi sezon. W obecnych rozgrywkach spisuje się znacznie gorzej, niż miało, to miejsce rok temu, jego średnia spadła o ponad 0,3 pkt/bieg i nie ma co się dziwić, że włodarze grudziądzkiego klubu nie widzą go w drużynie na przyszły rok.

Natomiast trzykrotny Mistrz Świata po kontuzji odniesionej przed rokiem jest w znacznie słabszej dyspozycji, a szczególnie na meczach wyjazdowych. W kilku spotkaniach wycofywał on się w ich trakcie albo markował defekt, jadąc na ostatniej pozycji. Dlatego też niezbyt prawdopodobne jest, aby Pedersen znalazł się w przyszłorocznych rozgrywkach w zespole z Grudziądza. Najprawdopodobniej ostatni swój mecz jako junior odjedzie  Kacper Pludra.

Wychowanek Unii Leszno trafił na Hallera przed sezonem 2022 i zaliczył dość spory progres, który wzrósł również w tym sezonie. Zakończenie wieku juniora nie oznacza, że odejdzie on z zespołu Janusza Ślączki. Może on zostać zawodnikiem U24, co umożliwiłoby włodarzom klubu zbudowanie kadry z trzema obcokrajowcami. Niewiadomy jest los Gleba Czugunowa. Rosjanin z polskim paszportem znajduje się obecnie na wypożyczeniu w Grudziądzu i spisuje się gorzej od Wadima Tarasienki, jego pozostanie jest uzależnione od tego, co uda się działaczom ugrać na rynku transferowym.

W składach awizowanych doszło do dwóch zmian w porównaniu do poprzednich meczów obu drużyn. W GKM-ie numerami zostali zamienieni juniorzy, a w Częstochowie zmiana numerów nastąpiła u Maksyma Drabika i Jakuba Miśkowiaka. Starszy z nich trafił pod 10, a młodszy pod 12.

Składy awizowane:

Tauron Włókniarz Częstochowa:

  1. Leon Madsen
  2. Maksym Drabik
  3. Kacper Woryna
  4. Jakub Miśkowiak
  5. Mikkel Michelsen
  6. Kacper Halkiewicz
  7. Franciszek Karczewski

ZOOLeszcz GKM Grudziądz:

  1. Max Fricke
  2. Gleb Czugunow
  3. Wadim Tarasienko
  4. Frederik Jakobsen
  5. Nicki Pedersen
  6. Kacper Pludra
  7. Kacper Łobodziński

MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *