Żużel. GKM Grudziądz ukarał juniora. Kościecha: „To była jedyna rzecz”
Kevin Małkiewicz był jednym z bohaterów zwycięstwa BayerSystem GKM-u Grudziądz nad Falubazem Zielona Góra. Po zawodach więcej niż o jego punktach mówiło się jednak o kulisach pracy z młodym zawodnikiem. Robert Kościecha ujawnił, że kilka tygodni temu zdecydował się na radykalny krok, który miał pomóc opanować emocje jednego z największych talentów w polskim żużlu.
Kevin Małkiewicz dostał karę finansową. Robert Kościecha wyjaśnił dlaczego GKM Grudziądz dał mu karę
Od początku sezonu trudno było mieć zastrzeżenia do zaangażowania młodego zawodnika GKM-u. Małkiewicz pracował, walczył i regularnie zdobywał punkty. Problem pojawiał się jednak wtedy, gdy coś nie szło po jego myśli.
Emocje często brały górę. Nerwowe reakcje po biegach i frustracja zaczęły zwracać uwagę sztabu szkoleniowego. Robert Kościecha uznał, że dalsze rozmowy nie wystarczą.
Robert Kościecha zdecydował się na karę
Po meczu trener po raz pierwszy publicznie opowiedział o sytuacji, która wcześniej pozostawała wewnątrz drużyny. Kościecha nie ukrywał, że długo szukał rozwiązania. Ostatecznie uznał, że tylko jedno może przynieść efekt.
– „Kevin oficjalnie dostał karę finansową do zapłacenia. Po prostu wiedziałem, że tylko to mogło go utemperować. To była jedyna rzecz, którą można było zrobić.” Szkoleniowiec podkreślił, że zna zawodnika od dziecka i doskonale wie, jak reaguje w różnych sytuacjach. Właśnie dlatego zdecydował się na taką formę działania.
Efekt pojawił się szybciej, niż można było się spodziewać
Zdaniem trenera zmiana była widoczna już podczas meczu z Falubazem. Nie chodziło wyłącznie o zdobyte punkty, ale przede wszystkim o zachowanie zawodnika po kolejnych wyścigach. Kościecha zwrócił uwagę, że nawet po błędach Małkiewicz zachowywał spokój i skupiał się na kolejnym starcie.
To samo zauważył również sam zawodnik. – „Ja już widziałem po sobie, że te biegi juniorskie mi nie wychodziły. Chimerki swoje pokazywałem i właśnie już się nie dziwię trenerowi, że się tak użył.”
Tak szczere słowa ze strony młodego zawodnika należą do rzadkości. Zobacz także: Żużel. Sparta Wrocław mogła uniknąć odwołania meczu? Prezes zabrał głos –>
Czy to był moment przełomowy?
W Grudziądzu nikt nie ukrywa, że Małkiewicz jest jednym z największych talentów klubu. Problem polegał na tym, by ogromne ambicje nie zaczęły działać przeciwko niemu. Po meczu z Falubazem Kościecha przyznał, że woli zawodnika, którego czasami trzeba uspokajać, niż takiego, którego trzeba stale motywować do pracy.
Jeżeli spokój, który było widać w niedzielny wieczór, zostanie z Małkiewiczem na dłużej, kara finansowa może okazać się jedną z najważniejszych decyzji trenera w tym sezonie.

- Żużel. GKM Grudziądz ukarał juniora. Kościecha: „To była jedyna rzecz”
- Żużel. Doyle nie miał litości. Skończyło się pogromem w Manchesterze
- Żużel. Sparta Wrocław mogła uniknąć odwołania meczu? Prezes zabrał głos
- Żużel. GKM Grudziądz jest liderem. Trener nie pozwala patrzeć na tabelę
- Żużel. Fogo Unia Leszno zyskała bohatera. Parnicki był zaskakująco szczery