Żużel. GKM Grudziądz stracił coś więcej niż mecz. Kościecha: „Chyba tak”
Jeszcze niedawno GKM Grudziądz znajdował się w bardzo dobrej sytuacji i wydawało się, że faza play-off jest na wyciągnięcie ręki. Kilka słabszych tygodni całkowicie zmieniło jednak położenie zespołu. Po porażce w Lesznie Robert Kościecha został zapytany wprost, czy właśnie runęły marzenia jego drużyny o czołowej czwórce. Odpowiedź trenera mówiła wiele.
GKM Grudziądz coraz dalej od play-offów. Robert Kościecha nie ukrywa, jak trudna jest sytuacja
Grudziądzanie jechali do Leszna nie tylko po zwycięstwo. Niezwykle istotny był również punkt bonusowy, który mógł mieć ogromne znaczenie w końcowym rozrachunku. Ostatecznie GKM wrócił bez niego, a sytuacja drużyny zrobiła się bardzo trudna.
Tuż po meczu Kościecha nie próbował zaklinać rzeczywistości. Zapytany, czy porażka oznacza koniec marzeń o play-offach, przez moment próbował jeszcze kalkulować. – Ciężko powiedzieć, muszę policzyć, ale chyba tak. Nie ma co ukrywać tutaj. Ten bonusowy punkt minimalny był, żeby to liczyć jeszcze – przyznał trener GKM-u.
Kościecha pozostawił sobie wprawdzie niewielką furtkę. Zaznaczył, że w sporcie wszystko może się wydarzyć, ale jednocześnie otwarcie stwierdził, że wejście do pierwszej czwórki będzie teraz bardzo trudne. Zobacz także: Żużel. Unia Leszno dobiła GKM w końcówce! Sytuacja grudziądzan się komplikuje
Najbardziej wymowna była jednak dalsza część jego wypowiedzi. Trener przypomniał, że pierwsza połowa sezonu była znakomita. GKM wygrywał zarówno u siebie, jak i na wyjazdach.
Później, jak określił to sam Kościecha, z drużyny „uszło powietrze”. Matematyka jeszcze GKM-u nie skreśla. Po słowach jego trenera trudno jednak nie odnieść wrażenia, że w Grudziądzu doskonale zdają sobie sprawę, jak wiele właśnie stracili.

- Żużel. Falubaz znów zmieni menedżera? Padła wymowna odpowiedź
- Żużel. GKM Grudziądz stracił coś więcej niż mecz. Kościecha: „Chyba tak”
- Żużel. Unia Leszno dobiła GKM w końcówce! Sytuacja grudziądzan się komplikuje
- Żużel. Andrzej Lebiediew grzmi! „Lubię tych bzdur słuchać”
- Żużel. Pres Toruń przełamał klątwę W69! Falubaz zerwał się za późno
