Falubaz wygrał pierwszy sparing! „Kolejny etap przygotowań”
Falubaz wygrał pierwszy sparing! „Kolejny etap przygotowań”
Prawdziwy test umiejętności dla ROW-u Rybnik! Składy na mecz Fogo Unia Leszno – Innpro ROW Rybnik
Tai Woffinden wraca do formy „Czerpię radość z treningów” Mistrz przekazuje cenne wskazówki
„To był sparing, tak jak mówisz. Można powiedzieć, że takie poważniejsze ściganie, ale dalej treningowe. Ja bym absolutnie gdzieś daleko idących wniosków nie wyciągał. To jest jakby kolejny etap przygotowań, po jazdach indywidualnych i gdzieś tam spod taśmy na treningu.” Powiedział „PePe” w rozmowie z klubowymi mediami.
Mimo tego, że wyniki sparingów nie są idealnym wyznacznikiem formy, to jednak mogą być pozytywnym bodźcem dla całej drużyny. Zwycięstwo na tak trudnym terenie to powód do zadowolenia, co może podbić pewność siebie u niektórych zawodników. Były żużlowiec wspomniał o tym, że jego zawodnicy skupili się na testowaniu sprzętu:
„Inny obiekt, inni zawodnicy, czterech pod taśmą. Paru świetnych zawodników z drużyny przeciwnej, to czołówka światowa, także można było sprawdzić sprzęt. Niektórzy mieli nowe silniki, niektórzy gdzieś tam z zeszłego roku, ale bardziej tutaj chłopacy potrzebują nadal jazdy. Weryfikacja przyjdzie po kilku kolejkach meczy ligowych.” Zakończył Protasiewicz.
Początek sezonu ligowego będzie dla Stelmet Falubazu Zielona Góra niesamowicie trudny. Pierwsza kolejka to prawdziwy hit, ponieważ „Myszy” podejmą na własnym stadionie Orlen Oil Motor Lublin. Później nie będzie jednak łatwiej, ponieważ w kolejnej rundzie Zielonogórzanie udadzą się na wyjazd do Wrocławia, żeby zmierzyć się z tamtejszą Betard Spartą Wrocław.



- Żużel. Nicki Pedersen bez złudzeń o lojalności. „Żużel to biznes, nie ciepły dom”
- Żużel. Włókniarz Częstochowa tylko zyska? „To solidne fundamenty pod dalszą karierę”
- Żużel. Długo wyczekiwany transfer w Premiership! Do drużyny Belle Vue Aces dołącza doświadczony duński żużlowiec
- Żużel. Unia Leszno sięga po diament z Wysp. Ten ruch może zaprocentować szybciej, niż się spodziewają
- Żużel. Bartosz Smektała i opaska kapitana. Ten moment na Golęcinie zmienił wszystko