Przejdź do treści
Aktualności żużlowe – najnowsze wiadomości i wyniki

Falubaz odpowiada na słwoa Rusieckiego. To wyjaśnia sprawę

📅 14 lutego 2026 🕒 21:24 ⏱ 2 min czytania ✍️ Autor:

Prezes Goliński zabiera głos w sprawie pieniędzy z Damiana Ratajczaka.W poprzednim sezonie Damian Ratajczak został wypożyczony z Leszna do klubu z Zielonej Góry. Było to spowodowane spadkiem Byków a także chęcią dalszego rozwoju przez Damiana. Unia oczekiwała, że wychowanek wróci do klubu wraz z awansem do ekstraligi. Damian jednak postanowił zostać w Falubazie. Finalizacją tego transferu miało być zapłacenie ekwiwalentu w wysokości 720 tysięcy złoty. Według plotek Falubaz miał zwlekać z zapłaceniem tej kwoty.

Piotr Rusiecki postanowił o tym przypomnieć po wyjściu na wolność. Według jego informacji Falubaz dalej nie zapłacił ekwiwalentu za Damiana Ratajczaka. Wypowiedź ta spowodowała fale krytyki na Zielonogórski klub. Wypłynęło wiele artykułów mówiących, że Falubaz jest dłużny Unii Leszno ten ekwiwalent. Spowodowało to natychmiastową odpowiedź prezes Falubazu Adama Golińskiego. Twierdzi on, że klub z Zielonej Góry zapłacił już ustaloną kwotę.

– Stelmet Falubaz zrealizował płatność w wysokości 720 000 zł tytułem ekwiwalentu wyszkoleniowego Damiana Ratajczaka.Wysokość i termin zapłaty został ustalony w listopadzie 2025 roku z Zarządem Unii Leszno. Termin płatności i wysokość sumy były bezsporne między stosunkami – napisał Adam Goliński za pośrednictwem portalu ,,X”.

Zasugerował również, że były prezes klubu z Leszna mógł po prostu nie wiedzieć jak aktualnie wygląda ta sytuacja. – Piotr Rusiecki mógł nie wiedzieć o ustaleniach Zarządów Klubów Ekstraligi. Podkreślam, że polityka finansowa Falubazu jest transparentna i niezależna od opinii osób trzecich a Stanisław Bieńkowski stoi aktywnnie za Klubem z Zielonej Góry w kolejnym sezonie Ekstraligi. – dodał prezes Falubazu.

Słowa te na pewno uspokoiły kibiców Falubazu, którzy byli zdenerwowani po usłyszeniu o teoretycznym długu i jednego z zespołów. Znajdą się też kibice, którzy nie uwierzą w słowa prezesa. Zobaczymy więc czy na tym ta sprzeczka się zakończy czy może usłyszymy kolejne wypowiedzi w tym temacie.

Autor tekstu:

Bartosz Arciszewski

Zobacz wszystkie artykuły autora

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *