Żużel. Nikt nie spodziewał się takiego skoku. Drabik z rezerwowego do czołówki Ekstraligi
Maksym Drabik zakończył sezon ze średnią 2,16. Od rezerwowego ROW Rybnik do piątego Polaka w PGE Ekstralidze
Jeszcze kilka miesięcy temu trudno było przewidywać taki scenariusz. Maksym Drabik wchodził w sezon jako rezerwowy zawodnik ROW-u Rybnik, bez pewnego miejsca w składzie i bez wielkich oczekiwań. Końcówka rozgrywek należała jednak do niego – finiszował ze średnią 2,16 punktu na bieg, tuż za pierwszą dziesiątką indywidualnego rankingu PGE Ekstraligi. Czy PGE Ekstraliga 2026 w jego wykonaniu będzie jeszcze lepsza?
To był bez dwóch zdań życiowy sezon wychowanka Włókniarza Częstochowa. Drabik z tygodnia na tydzień nabierał pewności siebie, a jego forma rosła w kluczowych momentach rozgrywek. W klasyfikacji Polaków uplasował się na piątym miejscu, ustępując jedynie Bartoszowi Zmarzlikowi, Patrykowi Dudkowi, Artiomowi Łagucie, Piotrowi Pawlickiemu i Wiktorowi Przyjemskiemu. To grono najlepiej pokazuje, w jakim miejscu znalazł się dziś Drabik.
Liczby tylko potwierdzają skalę postępu. Wykonał on największy skok formy względem sezonu 2024. Drabik otwiera to zestawienie – awansował aż o 23 miejsca. W praktyce oznacza to, że był jednym z najszybciej rozwijających się żużlowców w całej lidze.
Na tym tle zyskuje także Bayersystem GKM Grudziądz, który przed kolejnym sezonem zdecydował się na odważny ruch kadrowy. W miejsce bardzo nierównego Jaimona Lidseya klub sięga po zawodnika, który jest na fali wznoszącej i ma za sobą sezon potwierdzony konkretnymi wynikami. W Grudziądzu liczą, że Drabik nie tylko utrzyma poziom, ale stanie się jednym z liderów zespołu.
Żużel. Speedway Kraków odkrywa karty. Czwarty zawodnik oficjalnie potwierdzony
Żużel. Chomski uciął temat absencji. Jedno zdanie, które mówi wszystko
Co ciekawe, w rankingu największych postępów znalazł się także inny zawodnik GKM-u. Kevin Małkiewicz zajął piąte miejsce, notując średnią 1,54 i awansując o 14 pozycji. To sygnał, że grudziądzki klub zyskuje nie tylko gotowe punkty, ale również realny potencjał rozwojowy.
Historia Maksyma Drabika z tego sezonu jest prosta, ale wymowna. Od rezerwowego w Rybniku do jednego z najlepszych Polaków w lidze – bez wielkich deklaracji, za to z regularną jazdą i rosnącą skutecznością. Jeśli ten trend się utrzyma, jego transfer do Grudziądza może okazać się jednym z ważniejszych ruchów kadrowych w całej PGE Ekstralidze.



- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje
- Żużel. Bohater PRES Toruń już trenuje! Duńczyk znów będzie brylował w PGE Ekstralidze?
- Żużel. Unia Leszno odkrywa karty. Sparingi z gigantami i data Memoriału już znane