Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Dariusz Śledź nie szczędzi pochwał juniorom „Fajna jest ta banda tych naszych dzieciaków”

Dariusz Śledź
Fot. Paweł Wilczyński

Autor: Krzysztof Choroszy

Dariusz Śledź nie szczędzi pochwał juniorom „Fajna jest ta banda tych naszych dzieciaków”

W piątek kibice mogli śledzić akcję w PGE Ekstralidze. Na Stadionie Olimpijskim odbyło się bowiem zaległe spotkanie dziewiątej kolejki najlepszej ligi świata. Betard Sparta Wrocław podejmowała u siebie Krono-Plast Włókniarz Częstochowa. Wrocławianie zdeklasowali zawodników gości, z czego zadowolony był ich menadżer. Dariusz Śledź po meczu pochwalił również juniorów.

Przed meczem wiele mówiło się, że Włókniarz, który zawsze dobrze czuł się na wrocławskim owalu, może powalczyć z miejscową Spartą. Żółto-czerwoni nie pozostawili im jednak złudzeń i od początku meczu byli lepszą drużyną. Dopisali oni tym samym piątą wygraną na swoim owalu i podobnie do zwycięstwa nad Ebut.pl Stalą Gorzów była to bardzo przekonujące zwycięstwo. Wiele osób mogło zastanawiać się, czy Sparta była bardzo mocna, czy to Włókniarz pojechał bardzo słabo. Tak do tego odniósł się Dariusz Śledź.

– A nie zastanawiam się nad tym. Cieszę się, że tak wysoko wygraliśmy. Cieszę się, że te ostatnie mecze na naszym torze, nie chciałbym zapeszyć, dobrze wyglądają. Ja wiedziałem, że to będzie trudny mecz, zdawałem sobie z tego sprawę, także miałem obawy przed nim. Obawy, znaczy to złe słowo, ale jakby czułem wagę tego meczu. Na szczęście wszystko udało się po naszej myśli – mówił szkoleniowiec wrocławian po meczu.

Pierwotnie spotkanie obu ekip miało odbyć się 21 czerwca. Niestety w tamtym terminie zostało ono odwołane ze względu na stan toru po opadach deszczu. Na nową datę starcia Sparty z Włókniarzem został wyznaczony na piątek tydzień później, 28 czerwca. Dodatkowe siedem dni otrzymał więc Bartłomiej Kowalski wracający po kontuzji łopatki. Czy dodatkowy czas pomógł w doleczeniu urazów?

– Myślę, że jak się okazuje, nie zaszkodził. Także, dobrze, że odjechaliśmy to spotkanie – przyznał Śledź.

W ekipie wrocławskiej dużym plusem okazali się być juniorzy. Pokonali oni podwójnie swoich rówieśników z Częstochowy w wyścigu drugim, a później również byli lepsi na torze od częstochowian. To również przyczyniło się do tak okazałego zwycięstwa, gdyż formacja młodzieżowa Sparty zdobyła sześć punktów więcej od tej spod Jasnej Góry. Dobre wrażenie zrobił również debiutujący na Olimpijskim wychowanek Betard Sparty Nikodem Mikołajczyk. Pochwały od swojego otrzymali obaj młodzi podopieczni Dariusza Śledzia.

– Bardzo, bardzo, no Nikoś zadebiutował przed własną publicznością i myślę, że zostawił po sobie dobre wrażenie. Fajna jest ta banda tych naszych dzieciaków – chwalił swoich juniorów Dariusz Śledź.

Nikodem Mikołajczyk to zawodnik, który ostatnio mocno rzucił się w oczy. Z dobrej strony pokazał się w debiucie na torze w Lublinie, gdzie pokonał nawet raz Bartosza Bańbora. W piątek przyszedł czas na jego debiut przed własną publicznością. Wrocławianie w tym sezonie oprócz Jakuba Krawczyka mają jeszcze do dyspozycji Marcela Kowolika, Kacpra Andrzejewskiego i Filipa Seniuka. Mikołajczyk ma więc sporą konkurencję. O to, czy można spodziewać się kolejnych występów wychowanka, również zapytany został menadżer Sparty.

– Nie chcę nic obiecywać, bo mamy jeszcze Kacpra, mamy Marcela, który pewnie niedługo dołączy do grupy, ale no Nikoś walczy o swoje miejsce, także na razie mu to dobrze wychodzi – wspomniał szkoleniowiec wrocławian.

441953116 1005874741546297 767976955231626777 n 1
Fot. Roman Biliński
MAAS 090624 20
Fot. Marta Astachow

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *