Przejdź do treści
Aktualności/Liga Angielska/Ligi Zagraniczne/PGE EKSTRALIGA

Żużel. Dan Bewley o różnicach pomiędzy polskimi a angielskimi torami – „W Anglii jest po prostu inaczej”

Dan Bewley
Fot. Taylor Lanning

Autor: Klaudia Waltoś

Żużel. Dan Bewley o różnicach pomiędzy polskimi a angielskimi torami – „W Anglii jest po prostu inaczej”

W zeszłotygodniowym Magazynie Best Speedway TV gościliśmy zawodnika Betard Sparty Wrocław, a także stałego uczestnika cyklu Speedway Grand Prix, Dana Bewleya. Żużlowiec oprócz sukcesów w lidze polskiej, ma na swoim koncie także te w lidze angielskiej. Dosyć popularnym stwierdzeniem w żużlowym środowisku jest to, że zagraniczne tory mocno odbiegają od tych, z którymi na co dzień można zetknąć się w naszym kraju. Od czego to zależy i czy to prawda, że pomimo deszczu mecze w Anglii zawsze się odbywają?

W Polsce od dawna temat zawodów odwołanych przez opady deszczu wywołuje poruszenie. Powszechnie znane jest stwierdzenie, że „w Anglii by pojechali”. Okazuje się jednak, że tory w Polsce bardzo różnią się od tych zagranicznych. Ważną rolę odgrywa także pogoda, która pomimo tego, że jest deszczowa, to inaczej oddziałuje na tamtejsze owale.

  • Przede wszystkim to zależy od pogody i zawodnika. W Anglii pada dużo deszczu, ale nie jest to ogromna ulewa, więc można przez nią przejechać. Inaczej jest, gdy pada bardzo mocno, wtedy spotkania się nie odbywają. Dodatkowo w torach mogą być duże koleiny, a ludzie i tak na nich jeżdżą. – powiedział Dan Bewley

Zawodnik podkreślił także, że jeśli spojrzymy na wszystko szerzej, to może wydawać się, że żużel w Polsce, a w Anglii to dwa różne sporty. Żużlowcy często muszą zmieniać swoją technikę jazdy i dopasować się do specyfikacji i nawierzchni danych obiektów.

  • Wierzę, że jeśli spojrzysz na jazdę w Anglii, a potem na jazdę w Europie to zauważysz, że nawet tor w Belle Vue nie przypomina europejskich torów. To inny materiał i ludzie często nie zdają sobie sprawy z tego sprawy. W Anglii czasami słyszę komentarze typu „och, on jest do niczego” – tak jakbym nic nie osiągnął w Polsce. W Anglii jest po prostu inaczej. Myślę, że różnica polega na tym, że kiedy przyjeżdżasz do Polski, musisz znać specyfikę tamtejszych torów. Słyszałem, że jeszcze 10 lat temu nie było to aż tak istotne, a teraz jazda tam jest znacznie łatwiejsza. Niektóre tory są proste, a inne wymagają większej wprawy, zwłaszcza gdy warunki są trudne. Jazda w Polsce oznacza, że musisz mieć odpowiednią technikę, aby radzić sobie z przyczepnością i koleinami na torze. Tory Europejskie mocno różnią się od tych Angielskich. W Europie często technika jazdy jest inna. Mówią, że nie powinniśmy jej zmieniać, ale czasami trzeba się dostosować. W Anglii podejście jest inne i można zauważyć pewne różnice w stylach jazdy. – podsumował zawodnik Betard Sparty.

Podczas Speedway Grand Prix również widać, że tory są trudne, a wyścigi wymagające. – W Polsce zawodnicy mogą sobie radzić świetnie w lidze, ale w GP mogą mieć trudności. To pokazuje, że znajomość techniki robi różnicę. Dwa różne miejsca wymagają różnych umiejętności, jednak warto być dobrym w obu. – dodał Dan Bewley.

444924115 956117253189031 7405690047336840304 n
Fot. Taylor Lanning
Daniel Bewley
Fot. Taylor Lanning

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *