Czym Ben Cook zaskoczył kolegę z drużyny? „Oczekiwań wobec niego nie było”
Czym Ben Cook zaskoczył kolegę z drużyny? „Oczekiwań wobec niego nie było”
Bartosz Smektała zawodnik reprezentujący w tym sezonie Unię Leszno, był gościem Best Speedway TV. Został zapytany o jego perspektywę w kwestii jednego z największych odkryć sezonu 2024 – Benjamina Cooka.
– Trafiony sprzęt, no i też chyba brak presji, bo oczekiwań wobec niego nie było, a chłopak naprawdę pokazał kawał dobrego żużla, był skuteczny na torze, potrafił wyprzedzać i tutaj, że tak powiem, klub trafił w dziesiątkę z tym zawodnikiem — powiedział w rozmowie z nami Smektała.
Bartek wypowiedział się także na temat techniki jazdy oraz atutu 26-letniego Australijczyka. Wielu ekspertów często zwracało uwagę na warunki fizyczne zawodnika Byków. Jest bardzo niskim zawodnikiem, co przekłada się na mniejszą wagę w porównaniu do większości zawodników ekstraligowych. Popularny „Smyku” nie jest jednak do końca przekonany czy to właśnie ten aspekt daje Benjaminowi przewagę.
– No to tak jest. Niektórym pewne rzeczy przychodzą łatwiej, niektórym trochę gorzej. Przede wszystkim dobrze jeżdżący zawodnik technicznie wywodzi się z tych angielskich torów, więc to też na pewno jest na plus. Poza tym jest bardzo lekki. Ciężko mi, że tak powiem określić czy to ma wpływ, czy nie ma, ale na pewno jest dosyć niski, być może mu to pomaga, nie wiem — przyznał szczerze 26-latek.
Bartosz Smektała zakończył obecny sezon PGE Ekstraligi ze średnią na poziomie 1.341, natomiast u Benjamina Cooka średnia wyniosła 1.976 i to poskutkowało tym, że ten pierwszy był zmuszony poszukać sobie nowego klubu, a ten drugi wywalczył kontrakt z drużyną z Leszna na sezon 2025.


Dołącz do nas na Facebooku – kliknij TUTAJ
- PGE Ekstraliga 2026. Największe gwiazdy na kursie kolizyjnym! Te pojedynki musisz zobaczyć
- Unia Tarnów oddaje klucze do stadionu. Widmo końca żużla w mieście coraz bliżej
- Falubaz Zielona Góra zaczyna sezon! Wyjeżdżają szybciej niż planowali!
- Żużel. Drużynowy Puchar Świata ma sponsora tytularnego! BOLL wchodzi do gry
- Żużel. ROW Rybnik stawia jasny cel! Nowy trener mówi wprost o play-offach