Żużel. Cud w Gorzowie! Stal Gorzów uniknęła upadku, a Wróbel mówi wprost: „Jesteśmy na czysto”
Dariusz Wróbel, Stal Gorzów: „Spłaciliśmy wszystkie zobowiązania. Stal Gorzów ma czyste konto i może jechać dalej”
Kibice Stali Gorzów mogą w końcu odetchnąć. Po tygodniach niepewności, nerwowych negocjacji i rozmów w ratuszu – klub został uratowany. W rozmowie z Radiem Zachód prezes Stali, Dariusz Wróbel, potwierdził to, na co czekali wszyscy sympatycy żółto-niebieskich.
— „W dniu dzisiejszym spłaciliśmy wszystkie zobowiązania wymagane do uzyskania licencji na sezon 2026” — ogłosił Wróbel. To oznacza jedno – Stal Gorzów pozostaje w grze i wystartuje w przyszłorocznych rozgrywkach PGE Ekstraligi.
Prezes zdradził też kulisy finansowej operacji, która uratowała klub. — „Dwóch z naszych największych udziałowców dokupiło akcje za łączną kwotę trzech milionów złotych, a kolejny poręczył kredyt w wysokości dwóch milionów” — wyliczył.
Do całego pakietu wsparcia dołączyło również miasto Gorzów, które poręczyło kredyt na kwotę 3,9 miliona złotych. — „Chciałem podziękować naszym sponsorom, udziałowcom, ale też panu prezydentowi i radnym. To dzięki ich decyzjom mogliśmy dokończyć proces” — dodał.
Żużel. Jacek Wójcicki nie owija w bawełnę! Miasto musiało ratować upadającą Stal Gorzów
Żużel. Rewolucja w Gnieźnie! Start Gniezno zmienia zasady gry i szykuje nowy początek
Miliony, które przywróciły nadzieję
Jak wynika z wyliczeń, łączna kwota operacji finansowej wyniosła blisko 9 milionów złotych. Część pieniędzy została przeznaczona na spłatę starych kredytów, część na podniesienie kapitału spółki, aby klub mógł uzyskać pozytywną decyzję licencyjną. — „Z kwoty 3,9 miliona złotych, które poręczyło miasto, milion 116 tysięcy to była spłata starego kredytu” — wyjaśnił Wróbel.
Dodał, że łącznie spłacono wcześniejsze zobowiązania na kwotę 3,1 miliona złotych, co pozwoliło wyczyścić bilans i zakończyć sprawy ciągnące się od kilku sezonów. — „Tak, można powiedzieć, że jesteśmy na czysto. Kapitał zakładowy mamy na plusie, a wszystkie zobowiązania wobec ligi i instytucji zostały uregulowane” — potwierdził prezes.
Kredyt na 10 lat – stabilność zamiast gaszenia pożaru
Co ważne, nowy kredyt został rozłożony na raty, a nie – jak dotychczas – prowadzony w rachunku bieżącym. — „Uznaliśmy, że dużo stabilniejszą sytuacją dla klubu będzie rozłożenie kredytu na 10 lat, zamiast co roku walczyć o prolongaty i nowe umowy” — wyjaśnił Wróbel.
Tym samym Stal zyskała nie tylko czas, ale też finansowy oddech. W klubie mają świadomość, że to nie koniec walki, ale pierwszy krok do odbudowy stabilnej pozycji po burzliwym okresie. — „Zamykamy etap spłat, porządkujemy sytuację i możemy patrzeć w przyszłość. Najważniejsze, że w 2026 roku Stal Gorzów znowu wystartuje w Ekstralidze” — powiedział z wyraźną ulgą Wróbel.
Gorzów zjednoczył się wokół Stali
Wielu kibiców obawiało się, że upadek klubu jest nieunikniony. Tymczasem okazało się, że miasto, sponsorzy i prywatni inwestorzy potrafili stanąć ramię w ramię. Wspólne działania sprawiły, że historia żużla w Gorzowie nie została przerwana.
Ta decyzja – choć finansowo ryzykowna – była konieczna. Po słowach prezydenta Jacka Wójcickiego („albo ratujemy klub, albo ogłosi upadłość” – pisaliśmy o tym TUTAJ) przyszedł czas na czyny. Dziś można powiedzieć wprost – Stal została uratowana, a kibice mogą znowu myśleć o sporcie, nie o księgowości.



- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje
- Żużel. Bohater PRES Toruń już trenuje! Duńczyk znów będzie brylował w PGE Ekstralidze?
- Żużel. Unia Leszno odkrywa karty. Sparingi z gigantami i data Memoriału już znane
czy nie jest tak że jednym z największych udziałowców Stali,który dokupił bezwartościowe akcje jest miasto?