Beniaminek PGE Ekstraligi kolejny raz na straconej pozycji? Ciężka sytuacja na rynku transferowym
Beniaminek PGE Ekstraligi kolejny raz na straconej pozycji? Ciężka sytuacja na rynku transferowym
Sytuacja dla potencjalnego beniaminka wydaje się abstrakcyjnie ciężka. Wygląda na to, iż wszystkie najciekawsze nazwiska już znalazły swoje miejsce do startów na 2025 rok. Fakt, iż dla beniaminka zostaną tylko resztki z rynku, może sprawić, iż utrzymanie w najlepszej żużlowej lidze świata, będzie bardzo ciężkim zadaniem. Jak prezentuje się sytuacja na rynku transferowym i czy zespół, który awansuje, będzie miał realne szanse na utrzymanie w PGE Ekstralidze?
Na obecnym rynku transferowym najciekawszymi nazwiskami są Jason Doyle, Andrzej Lebedevs oraz Przemysław Pawlicki. Biorąc pod uwagę, że z problemami zmaga się drużyna Włókniarza Częstochowa spowodowanymi potencjalnym odejściem Mikkela Michelsena oraz Leona Madsena to oznacza, iż szukać mogą oni zastępstwa za dwójkę Duńczyków, dlatego łączeni z Włókniarzem Jason Doyle oraz Andrzej Lebedevs w momencie awansu beniaminka mogą mieć już nowego pracodawcę, co jeszcze bardziej komplikuje sytuację beniaminka. Mimo wszystko te nazwiska nie pozwolą częstochowskiej drużynie spać spokojnie przed następnym sezonem i raczej będą walczyć w dolnych rejonach tabeli PGE Ekstraligi.
Bardzo możliwe, że przyszłoroczny beniaminek będzie skazany w dużej mierze bazować na zawodnikach, którymi obecnie dysponuje w Metalkas 2. Ekstralidze. Sytuacja łudząco przypomina nam o historii Ostrowi Ostrów z 2022 roku, gdzie drużyna z województwa wielkopolskiego wzmocniona tylko i wyłącznie Chrisem Holderem spadła z hukiem z najlepszej żużlowej ligi świata nie zdobywając choćby punktu.
Ratunkiem dla drużyny, która awansuje w przyszłym sezonie, może być nowy system w play-down, w którym utrzymać w lidze może się drużyna, która nie zdobędzie, ani punktu w sezonie zasadniczym. Kluczowy w tym systemie jest tylko dwumecz, więc decydować może dyspozycja dnia, a czas dla beniaminka na oswojenie się z torem i przygotowanie się pod konkretny mecz może otworzyć drzwi do sensacji.
Polonia Bydgoszcz, która w opinii wielu miałaby największe szanse na utrzymanie w PGE Ekstralidze spowodowane bardzo mocnym trzonem zespołu, dokładając do tego potencjalny transfer ich wychowanka Wiktora Przyjemskiego, który w tym sezonie zajmuje 8 miejsce w rankingu zawodników najlepszej żużlowej ligi świata ze średnią biego-punktową 2,143, co jak na debiutancki sezon w PGE Ekstralidze jest fenomenalnym wynikiem. Problemem Gryfów może być ich obecna sytuacja, która mocno skomplikowała się po ostatniej porażce w dwumeczu z drużyną z Poznania. Polonia do półfinałów trafiła jednak jako „lucky losser”, lecz przez to już w półfinale trafiła na drużynę z Ostrowa, która też jest kandydatem do awansu, a starcie tych drużyn wielu ekspertów spodziewało się dopiero w finale Metalkas 2 Ekstraligi.


Dołącz do nas na Facebooku – kliknij TUTAJ
- Żużel. Bartosz Zmarzlik i powrót do Gorzowa znów tematem rozmów. Kulisy wracają
- Żużel. Polonia Piła z nowym młodzieżowcem. Ten ruch nie jest przypadkowy
- Żużel. Tai Woffinden przerywa milczenie po plotkach o SGP
- Żużel. Kryterium Asów 2026 w Bydgoszczy z kolejnymi nazwiskami. Te nazwiska robią różnicę
- Żużel. Wybrzeże Gdańsk ma nowego kapitana. Duńczyk przejmuje odpowiedzialność