Kuriozalna sytuacja w Landshut! Bartosz Zmarzlik wygrał kwalifikacje, ale numer wybierał ostatni
Kuriozalna sytuacja w Landshut! Bartosz Zmarzlik wygrał kwalifikacje, ale numer wybierał ostatni
Dzisiaj rozpoczęliśmy cykl Speedway Grand Prix w niemieckim Landshut. Podczas tej rundy mogliśmy zaobserwować, jak działa nowy system kwalifikacji. Triumfatorem pierwszych kwalifikacji został pięciokrotny mistrz świata Bartosz Zmarzlik, który zwyciężył wyścig, dopisując sobie cztery punkty do klasyfikacji generalnej mistrzostw świata. Oprócz tych puntków zwyciężcy przysługuje prawo do wybrania sobie numeru startowego na wieczorne zawody, jednak zawodnik Orlen Oil Motoru Lublin, stracił to prawo.
Żużel. Gdzie oglądać Grand Prix 2025 w Landshut? Transmisja 1. rundy SGP
Żużel. Kacper Woryna po porażce w Toruniu: „Zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki”
Wszystko rozchodzi się o to, iż Zmarzlik spóźnił się na swoją kolej wybierania numeru startowego i przez to musiał wybierać, jako ostatni. Swoje spóźnienie, usprawiedliwiał tym, iż jako jedyny z całej stawki miał dwa wywiady po kwalifikacjach.
The Sprint winner chooses last ?
— FIM Speedway Grand Prix (@SpeedwayGP) May 3, 2025
After failing to make the 2 minute window for gate selection Zmarzlik is forced to take draw number 3 ?#SGP | #GermanSGP ?? pic.twitter.com/Oz1xtYHzn4
Zmarzlik w przeciwieństwie do poprzedniego sezonu, dobrze wszedł w sezon, co potwierdza tylko średnia na poziomie 2,556 pkt/bieg, która przekłada się na pierwsze miejsce w rankingu zawodników PGE Ekstraligi. Na szczęście dla 30-latka nie jest to ogromna starta, ponieważ wybór numeru startowego nie odgrywa, aż tak ważnej roli. Czy pięciokrotny mistrz świata poradzi sobie w dzisiejszym turnieju mimo tej wpadki, przekonamy się już o 19:00.



- GKM pod presją przed meczem ze Spartą. Tu nie ma już miejsca na stratę punktów
- Żużel. Niebezpieczny tor w Zielonej Górze?! Zawodnicy mieli powody do obaw
- Niedziela pełna emocji! Tych spotkań nie możesz ominąć!
- Żużel. Nie zostawił złudzeń. Przedpełski wygrał w Mureck
- Żużel. Zrobili swoje. Pawliccy nie zawiedli w Stralsund