Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Arcyważne zwycięstwo GKMu Grudziądz! Bonus dla zielonogórzan [RELACJA]

GKMu Grudziądz
Fot. Emilia Hamerska-Lengas

Autor: Marcin Boroch

Arcyważne zwycięstwo GKMu Grudziądz! Bonus dla zielonogórzan [RELACJA]

W arcyważnym spotkaniu 9. kolejki PGE Ekstraligi ZOOleszcz GKM Grudziądz pokonał u siebie NovyHotel Falubaz Zieloną Górę 47:43, zgarniając dwa oczka, które pozwolą, chociaż na chwilę opuścić ostatnie miejsce w tabeli. Bonus jednak pojedzie do województwa lubelskiego.

Dwucyfrowa przewaga GKMu na półmetku!

Grubo przed pierwszym wyjazdem na tor w szeregach obu ekip czuć było rangę widowisko. Premierowy wyścig padł łupem Maxa Fricke’a, a grudziądzanie odnieśli drużynowy triumf – 4:2. Na wyjściu z drugiego łuku Jarosław Hampel wyprzedził Jaimona Lidseya, rozdzielając w ten sposób parę gospodarzy. Daleko z tyłu jechał Rasmus Jensen. Nieciekawie rozpoczął się bieg juniorski, gdzie na pierwszym wirażu na tor upadł Kevin Małkiewicz, który najechał na tylne koło Krzysztofa Sadurskiego. Junior GKM został wykluczony z powtórki. Osamotniony Kacper Łobodziński przywiózł juniorów Falubazu.

Nieoczekiwany rezultat przyniosła nam trzecia gonitwa. W niej najlepiej spisali się zawodnicy z formacji U-24. Zarówno Kvech, jak i Pludra przywieźli za plecami Tarasenke i młodszego z braci Pawlickich — Piotr, który przed rokiem radził sobie bardzo dobrze w Grudziądzu. Na zakończenie pierwszej serii Michael Jepsen Jensen po raz pierwszy wystąpił przed własną publicznością. Duńczyk bardzo dobrze wystartował z czwartego pola, przez co do samego końca jechał z przodu. Łobodziński przywiózł jedynkę, dzięki czemu GKM prowadził 14:10.

W 5. biegu z owalem zapoznał się Kacper Pludra. Polak na pierwszym łuku nie miał zbyt dużo miejsca, zahaczając lekko o tylne koło Przemysława Pawlickiego. Sędzia powtórzył bieg w czwórkę. W drugiej próbie najlepszy okazał się Jaimon Lidsey. Do samego końca Australijczyka prowadził, a arcyważny jeden punkt dowiózł Pludra, ogrywając Jensena. W tym momencie był już remis w dwumeczu (60:60).

O dużym pechu zielonogórzanie mogą mówić w 6. biegu. Jarosław Hampel wraz z Janem Kvechem prowadzili przez cały wyścig aż do ostatniego okrążenia. W nim popularny „Mały” zanotował defekt motocykla, finalnie z 5:1 zrobił się drużynowy remis. Następnie z gonitwy wykluczył się Piotr Pawlicki. Dla Polaka zabrakło miejsca na pierwszym łuku, co spowodowało jego upadek bez kontaktu z żadnym zawodnikiem. Osamotniony Oskar Hurysz nie przeciwstawił się mocnej parze gospodarzy — Michaelowi Jepsenowi Jensenowi i Maxowi Fricke’owi. W ten sposób grudziądzanie po 7. biegach prowadzili już 26:16, co więcej prowadząc też w dwumeczu.

Świetny Jepsen Jensen. GKM trzyma przewagę

Falubaz na start 3. serii zastosował rezerwę taktyczną. W miejsce Rasmusa Jensena pojechał Jarosław Hampel. Po raz kolejny nie obyło się bez powtórki, bowiem na pierwszym łuku po kontakcie z Hampelem upadł Łobodziński. Pokerowe zagranie zielonogórzan się opłaciła. Zespół z województwa lubuskiego zwyciężył podwójnie, zmniejszając straty do oczek sześciu. Radość gości nie trwała jednak długo, gdyż chwilę później podwójnie wygrał GKM ponownie uciekając na 10 punktów – 32:22. Na koniec trzeciej serii pierwsze punkty na swoje konto zapisał Piotr Pawlicki. Polak do końca atakował Lidseya, mijając go na wjeździe w czwarte okrążenie, co dało trzy, bardzo ważne oczka. Po 10. biegach GKM prowadził 34:26.

Dopiero w 11. wyścigu pokonany został Max Fricke. Australijczyk przegrał z Jarosławem Hampelem, lecz wyprzedził Przemysława Pawlickiego, którego wyprzedził na dystansie. Falubaz po raz drugi zastosował rezerwę taktyczną i to podwójną, która się opłaciła. Przez praktycznie cały wyścig zielonogórzanie jechali na podwójnym prowadzeniu. Na samej kresce jednak Kevin Małkiewicz zabrał punkty Sadurskiego, przez co beniaminek ligi wygrał 4:2. Mimo to odrobili w dwóch biegach cztery oczka i przegrywają już tylko 34:38. Na koniec 4. serii gospodarze przerwali passę trzech z rzędu drużynowych zwycięstw i sami wygrali 4:2, choć zapowiadało się na 5:1, lecz Rasmus Jensen pokonał na dystansie, niepokonanego do tej pory Michaela Jepsena Jensena. Przed nominowanymi 42:36 dla miejscowych „Gołębi”.

W 14. wyścigu „Myszki” posłały do boju braci Pawlickich — Piotra i Przemysława. Polacy wykonali swoje zadanie w 100%, bowiem przywieźli podwójnie Vadima Tarasenke i Jaimona Lidseya, zmniejszając straty do dwóch oczek. O wszystkim zadecydowała zatem ostatnia gonitwa. W niej Max Fricke zwyciężył, dając swojej drużynie dwa oczka, która mogą okazać się kluczowe w kontekście walki o utrzymanie. Bonus jednak wędruje do Zielonej Góry.

ZOOleszcz GKM Grudziądz: 47

NrNazwiskoIIIIIIIVVXIVXVRazem
9Max Fricke32+12+12312+2
10Michael Jepsen Jensen3331111
11Jaimon Lidsey132006
12Kacper Pludra21003
13Vadim Tarasenko1+121318+1
14Kacper Łobodziński3104
15Kevin Małkiewiczw1+123+1
16Jan Przanowski

NovyHotel Falubaz Zielona Góra: 43

NrNazwiskoIIIIIIIVVXIVXVRazem
1Jarosław Hampel202+11306+1
2Jan Kvech3306
3Rasmus Jensen0022
4Przemysław Pawlicki223102+1212+1
5Piotr Pawlicki0w3339
6Krzysztof Sadurski10113
7Oskar Hurysz213
8Eryk Farański
GKM-u
Fot. Marta Astachow
Falubaz
Fot. Marta Astachow

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *