Apator kontra Sparta Wrocław. Czy nadszedł czas na brutalne przełamanie? [ZAPOWIEDŹ]
Apator kontra Sparta Wrocław. Czy nadszedł czas na brutalne przełamanie? [ZAPOWIEDŹ]
W niedzielę w drugim spotkaniu półfinałowym PGE Ekstraligi For Nature Solutions KS Apator Toruń zmierzy się u siebie z Betard Spartą Wrocław. Będzie to pojedynek lucky losera z najlepszą ekipą ćwierćfinałów.
Torunianie pomimo bardzo słabego sezonu zasadniczego, w którym zajęli 5. pozycję, odjechali świetny dwumecz przeciwko Platinum Motor Lublin, gdzie w pewnym momencie byli nawet na minimalnym prowadzeniu. Ich porażka okazała się jednak najmniejsza spośród przegranych, dzięki czemu pozostali w walce o medal Drużynowych Mistrzostw Polski. Teraz jednak czeka ich zadanie jeszcze trudniejsze niż w ćwierćfinale, gdyż na MotoArenie pojawi się Wrocław, który nie przegrał z Toruniem od pięciu lat! Ostatnim razem Apator triumfował w bezpośrednich starciach 14 kwietnia 2018 roku, wtedy wygrali u siebie 47:43.
Od tego momentu w dziewięciu dotychczasowych spotkaniach tylko dwa razy potrafili urwać rywalom punkty, odnosząc przy tym aż 7 porażek. Podopieczni Jana Ząbika są jednak w zdecydowanie lepszej dyspozycji niż w fazie zasadniczej, wtedy dwukrotni musieli uznać wyzszość Spartan (38:52 i 33:57), przegrywając w dwumeczu 109:71. Sympatycy klubu z Kujaw i Mazur mogą być jednak pełni optymizmu. W starciu z lubelskimi Koziołkami z bardzo dobrej strony pokazał się Paweł Przedpełski.
Z kolei wrocławianie swoją „moc” pokazują przez cały sezon. Po tym jak zapewnili sobie zwycięstwa w rundzie zasadniczej po 12. kolejkach, gdzie nie znaleźli swojego pogromcy, przytrafiły im się dwie porażki, które nie miały jednak wpływy na układ w tabeli dla Spartan. W ćwierćfinale bez najmniejszego problemu dwukrotnie pokonali FOGO Unię Leszno, zwyciężając w 48:42 i 53:37, zapewniając sobie awans do strefy medalowej jako najlepsza drużyna.
Warto zwrócić uwagę na to, że podopieczni Dariusza Śledza są niezwykle wyrównaną drużyną. W Lesznie słabiej zaprezentował się Maciej Janowski. Magic jednak przyzwyczaił nas, że nie radzi sobie najlepiej w delegacji. Nie przeszkodziło to jednak Spartanom na triumf na Smoczyku. Pozostali seniorzy wraz z Bartłomiejem Kowalskim wywalczyli łącznie 41 punktów.
Gdy popatrzymy na indywidualne zdobycze punktowe, to ciężko stwierdzić, kogo można uznać za lidera. Łaguta i Bewley zapisali do swojego dorobku po 8 oczek. Pawlicki – 10, a Woffinden, 9. Podobnie było na Stadionie Olimpijskim. Słabszy występ zanotował Piotr Pawlicki (3 oczka), lecz pozostała czwórka „zrobiła” 44 punkty. W starciu z Toruniem śmiało, można ich nazwać faworytem.
For Nature Solutions KS Apator Toruń — Betard Sparta Wrocław, niedziela, 27 sierpnia, godzina 19:15, transmisja Canal + Sports 5/Canal + Online
Awizowane składy:
Toruń:
9. Patryk Dudek
10. Wiktor Lampart
11. Robert Lambert
12. Paweł Przedpełski
13. Emil Sajfutdinov
14. Mateusz Affelt
15. Krzysztof Lewandowski
Wrocław:
- Piotr Pawlicki
- Daniel Bewley
- Artem Łaguta
- Tai Woffinden
- Maciej Janowski
- Bartłomiej Kowalski
- Kevin Małkiewicz
MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ
- Unia Leszno rzuca się na głęboką wodę? Sparingi z medalistami jako sprawdzian beniaminka
- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje
- Żużel. Bohater PRES Toruń już trenuje! Duńczyk znów będzie brylował w PGE Ekstralidze?