Adrian Miedziński nie kończy z żużlem. „Chciałbym przekazać to młodszym zawodnikom, jak działać przy tym sporcie”

Adrian Miedziński nie kończy z żużlem. „Chciałbym przekazać to młodszym zawodnikom, jak działać przy tym sporcie”
Adrian Miedziński w ostatnich dniach postanowił zakończyć swoją karierę. Wychowanek klubu z Torunia ścigał się dla swojego macierzystego zespołu od 2002 roku do 2017 i później wracając na dwa sezony 2020-2021. Między startami z „Aniołem” na plastronie Miedziński przez dwa lata występował we Włókniarzu Częstochowa. W 2022 roku reprezentował Polonię Bydgoszcz, wtedy zakończył sezon poważnym upadkiem. Wydawało się, że już wtedy zdecyduje się na powiedzenie „pas”, ale jednak jeszcze zaliczył krótki epizod w Unii Leszno, kiedy został zakontraktowany, gdy klub zmagał się z plagą kontuzji.
Serce na pewno by chciało, żeby coś się wydarzyło, aczkolwiek słowo jest dla mnie słowem. Zawsze starałem się go przestrzegać i dlatego powiedziałem to publicznie. Oczywiście nie daję 100 procent, ale daję 99, bo jeżeli ktoś powie naprawdę „konkret”, przedstawi konkretną propozycję, to gdzieś by się człowiek zadrapał po głowie, ale to jest tylko jeden procent szans – przyznał dla Radia Gra
Zwycięzca toruńskiej rundy Grand Prix z 2013 roku jako dzika karta, a także wielokrotny medalista drużynowych mistrzostw Polski w tym sezonie był związany kontraktem warszawskim z Polonią Bydgoszcz, ale nie wystąpił w ani jednym spotkaniu, za to pomagał i dzielił się swoim doświadczeniem w parkingu, z czym Adrian Miedziński wiążę swoją przyszłość, po tym jak przed sezonem zdobył papiery na instruktora sportu żużlowego.
Człowiek jest od tego uzależniony, wychowany w sporcie całe życie. Lubię to robić – czy trening na siłowni, czy gra w squasha, tenisa. Każda rzecz sprawa mi przyjemność i po prostu lubię to robić. Zrobiłem papiery instruktora, by móc działać w żużlu. Wychowałem się w tym sporcie, więc się na tym znam. Chciałbym przekazać to młodszym zawodnikom, jak działać przy tym sporcie. – zdradził swoje plany.


- Pawełczak wygrał MIMP. Dramat Wiktora Przyjemskiego! Finał w karetce
- Żużel. Maciej Janowski o krok od Grand Prix! Dramat w Terenzano. Lambert wygrał
- Żużel. PSŻ Poznań czeka na ruch Kanclerza. Transferowy rynek stanął w miejscu
- GP Challenge. Faworyt zabrał głos przed walką o Grand Prix. „Bez presji”
- Żużel dzisiaj 25 lipca. Wielki dzień dla kibiców! MIMP, GP Challenge i liga
