Żużel. Kubera po kapitalnym występie! To może być przełom

Był szybszy od Jasona Doyle’a! Dominik Kubera wskazał moment, który odebrał mu zwycięstwo
Dominik Kubera w końcu może być zadowolony po meczu. W Rybniku zdobył 13 punktów. Na dodatek widać było, że w końców wygrywał starty i dzięki temu przywoził dobre punkty. Teraz pozostaje obserwować, czy to jednorazowy wyskok, czy może powrót Dominika na dobre tory.
W trakcie spotkania udzielił wywiadu dla TVP Sport. Na początku wspomniano, jak bardzo stawia się Australia. Dominik przyznał, że nie jest to słaba reprezentacja. Ma ona wielu bardzo dobrych zawodników. Cieszy się więc, że mogą się sprawić na tle tak dobrego rywala. Wspomniał także, który według niego był fajny do ścigania.
– Australijczycy to nie jest słaba drużyna i tutaj bardzo mocni zawodnicy przyjechali więc fajnie nam jest się z nimi pościgać, na fajnym torze. – powiedział Dominik Kubera na antenie TVP Sport.
Następnie zapytano jakie rady podczas takiego meczu daje trener. Kubera wprost powiedział, że głównie jak budować prędkość i jakimi linami się poruszać. Przyznał także, że w biegu z Jasonem czuł się od niego szybszy. Zbudował prędkość, którą stracił przez zawahanie. Później znów zbudował prędkość, lecz tym razem zabrakło już czasu na atak.
– Jak budować prędkość i jak starać się tutaj szukać liń do wyprzedzania. Ja w tym biegu, co teraz przyjechałem za Jasonem, byłem bardzo szybki. Myślę nawet szybszy od niego, tylko jeden łuk źle pojechałem, bo zbudowałem prędkość przez półtora okrążenia, a później tak się zawahałem. Mówię dobra idę w krawężnik, Jason odjechał, później znowu pojechałem szeroko to zbudowałem prędkość, ale już mi czasu zabrakło, więc to jest bardzo szybki dzisiaj tor. Trzeba szukać odpowiednich liń do jazdy, gdzie motor dobrze ciągnie.
Na koniec Dominik przyznał, że miał w tym sezonie mnóstwo problemów. Starał się jednak wyciągać z nich pozytywy. Obecnie musiał się cofnąć do tyłu, żeby pójść do przodu. Sam wspomniał o tym, że zaczyna wracać do dobrych startów, do takich jak lubi. Zaczął także cieszyć się z mniejszych rzeczy. Miejmy więc nadziej, że to początek odbudowy Dominik Kubery.
– Ja miałem mnóstwo problemów w tym roku i ciągle je mam. Staram się wyciągać pozytywy i musiałem cofnąć się kilka kroków do tyłu, żeby teraz iść w dobrym kierunku, bo zaczynam wracać do startów, które lubię, czyli bardzo szybkie i dobre starty, czego nie miałem na początku roku. Znaczy miałem, przeplatałem, ale to nie było to co chciałem i zaczynam się cieszyć z takich mniejszych rzeczy.



- Żużel. Kubera po kapitalnym występie! To może być przełom
- Metalkas 2. Ekstraliga tabela 2026. Polonia rozwiała wątpliwości?
- Żużel. Włókniarz Częstochowa z nowym menedżerem! Ma ratować drużynę
- Żużel. Kacper Mania wrócił po kontuzji. Wysłał jasny sygnał po MIMP
- Żużel. Młody talent ze Szwecji z nowym klubem. Jechał w tym roku w Grand Prix
