Żużel. Kacper Mania wrócił po kontuzji. Wysłał jasny sygnał po MIMP

Kacper Mania wrócił po kontuzji. Pierwszy start rozwiał wątpliwości
Kacper Mania był jednym z zawodników, na których przed finałem Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski w Bydgoszczy zwracano szczególną uwagę. Młody żużlowiec do zawodów przystępował po przerwie spowodowanej kontuzją, a dodatkowo do turnieju wskoczył jako rezerwowy za Bartosza Bańbora.
Już pierwszy start pokazał jednak, że Mania jest gotowy do walki. Po zwycięstwie w swoim biegu przyznał, że rehabilitacja przyniosła oczekiwane efekty, choć uraz nie zniknął jeszcze całkowicie. – Spora rehabilitacja, widać tego efekty. Jeszcze coś tam czuję, ale jest dużo lepiej – powiedział przed kamerami.
Zawodnik nie ukrywał jednocześnie, że zarówno on, jak i jego zespół wciąż mają nad czym pracować. – Udało mi się wygrać start. Ścieżki nie były jeszcze najlepsze w moim wykonaniu, motor trochę mi przykręcał, więc mamy jeszcze coś do poprawy. Moje ścieżki też nie były najlepsze, także sporo pracy przed nami – ocenił.
Nie wraca do wydarzeń sprzed roku
Podczas rozmowy Kacper Mania zapytany został o wydarzenie z poprzedniego sezonu. Rok temu pech odebrał mu szansę na walkę o najwyższe cele – nie mógł wystąpić w biegu dodatkowym podczas eliminacji, a wcześniej otarł się o medal. Sam zawodnik nie zamierza jednak żyć przeszłością.
– Na każdych zawodach staram się dawać z siebie wszystko. Nie uważam, że mam coś do udowodnienia czy jakieś rachunki do wyrównania. Po prostu robię, co mogę i chcę wygrywać, tak jak każdy – podkreślił.
Słowa zawodnika potwierdzają, że jego celem jest przede wszystkim powrót do pełni dyspozycji i regularna walka o czołowe miejsca. Pierwszy występ w Bydgoszczy pokazał, że mimo niedawnych problemów zdrowotnych nadal potrafi być bardzo szybki i może odegrać ważną rolę w rywalizacji o czołowe lokaty.



- Żużel. Włókniarz Częstochowa z nowym menedżerem! Ma ratować drużynę
- Żużel. Kacper Mania wrócił po kontuzji. Wysłał jasny sygnał po MIMP
- Żużel. Młody talent ze Szwecji z nowym klubem. Jechał w tym roku w Grand Prix
- Żużel. Bartosz Zmarzlik daje 100%. Tak ocenił reprezentację
- Żużel. Polska – Australia. Biało-Czerwoni przegrali hit w Rybniku
