Żużel. Był o okrążenie od złota. Teraz czeka go największe wyzwanie w karierze
Frederik Jakobsen był o włos od sensacyjnego zdobycia tytułu mistrza Danii. Ostatecznie musiał uznać wyższość Leona Madsena, ale srebrny medal przyniósł mu wyjątkową nagrodę. Zawodnik Moonfin Malesy Ostrów Wielkopolski otrzymał dziką kartę na rundę Speedway Grand Prix w Vojens i po raz pierwszy wystąpi w cyklu jako pełnoprawny uczestnik.
Frederik Jakobsen otrzymał dziką kartę na Speedway Grand Prix w Vojens
W środę odbyły się Indywidualne Mistrzostwa Danii. Zawody w Esbjergu wygrał Leon Madsen. Było jednak bardzo blisko sensacji. Przez większość biegu prowadził Frederik Jakobsen. Na ostatnim okrążeniu zawodnik Stelmet Falubazu Zielona Góra wyprzedził Frederika.
Mimo to było to bardzo dobry wynik dla zawodnika Ostrovi Ostrów. Mało kto spodziewał się, że to właśnie on stanie na podium. Poza zdobyciem srebrnego medalu na Frederika czeka kolejna nagroda, za tak udany występ. Zobacz także: Żużel. Jedna sytuacja zmieniła wszystko. Rasmus Jensen może mieć poważne problemy–>
Kolejną nagrodą, którą otrzymał Frederik jest dzika karta na rundę Speedway Grand Prix w Vojen. Otrzymał ją jako najwyżej sklasyfikowany zawodnik mistrzostw, który nie jest stałym uczestnikiem. Dla Frederika będzie to debiut w Speedway Grand Prix. Wcześniej pełnił jedynie funkcję rezerwowego. Był nim w 2021 i 2024 roku.
Runda ta odbędzie się dwunastego września. Zobaczymy, jak Jakobsen pokaże się w tak prestiżowych zawodach. Do tej pory jedzie bardzo dobry sezon. Jest on liderem Ostrowa. Zajmuję szóstą pozycje w rankingu Metalkas 2 Ekstraligi, ze średnią 2.209. Jak według was poradzi sobie Frederik Jakobsen podczas rundy SGP w Vojens? Dajcie zna w komentarzach.

- Żużel. Znamy pełną stawkę cyklu SEC! Ogłoszono dzikie karty
- Żużel. Był o okrążenie od złota. Teraz czeka go największe wyzwanie w karierze
- Żużel. Dwa mecze, dwa zupełnie różne problemy. Piątek w PGE Ekstralidze może wiele wyjaśnić [Zapowiedź]
- Gdzie oglądać Speedway Grand Prix Wrocław 2026 na żywo? Transmisja TV i online
- Żużel. Już mieli remis w kieszeni. Wtedy Ryan Douglas zrobił coś niezwykłego