Żużel. Jan Kvech odkrył karty. To dlatego ROW Rybnik jest tak groźny u siebie?
Jan Kvech ponownie był jednym z bohaterów ROW Rybnik. Czech zdobył komplet 15 punktów przeciwko Polonii Piła, a po meczu nie ukrywał zadowolenia z dyspozycji całej drużyny. W wywiadzie wskazał również element, który jego zdaniem pomaga rybniczanom osiągać tak dobre wyniki na własnym torze.
Jan Kvech po meczu z Polonią Piła. Lider ROW Rybnik zachwycony torem i formą swojej drużyny
Polonia Piła nie miała w osłabionym składzie najmniejszych szans z rozpędzonym zwycięstwami z Moonfin Magnus Ostrowem Wlkp. i Cellfast Wilkami Krosno INNPRO ROW-em Rybnik. Jak przyznał Jan Kvech, cały skład rybnickiej drużyny czuł się tego dnia komfortowo.
„Wiadomo, że rywal był słabszy przez to, że brakowało im paru zawodników. Nie przyjechali w pełnym składzie. Jechaliśmy na swoim domowym torze i chyba wszyscy czuliśmy się bardzo dobrze tutaj”
Z indywidualnej perspektywy, Czech może z pewnością zaliczyć mecz do udanych. Sporo na atrakcyjności zyskało widowisko dzięki jego nieco słabszym startom. Jan Kvech popisał się świetnymi manewrami w biegach trzynastym i piętnastym.
Żużel. Ekstraliga U24. KS Toruń wygrał w Gorzowie po emocjonującej końcówce
„Tak łatwo nie było. Łatwo by było jakbym dobrze wyjeżdżał ze startu i robił od razu trójki. Czasami nie wyjechałem ze startu, ale dzisiaj ten tor był do ścigania. Bardzo dużo ścieżek i dało się wybierać takie ścieżki, żeby wyprzedzać. Z tego się cieszę. Ja lubię taki tor, gdzie ścieżek jest więcej. Już na ostatnim meczu mi się wydaje, że była walka na tym torze, że dało się wyprzedzać i jestem z tego zadowolony, bo nie oczekiwałem, że tor będzie tak wyglądać, bo plandeka była założona przed meczem, więc bardzo się cieszę z tego, jak się to ułożyło, jak ten tor dzisiaj wyglądał i że było tyle ścieżek”
Początek sezonu nie był zbyt udany dla rybniczan. Na inaugurację w Pile ROW przegrał różnicą czterech oczek i planem minimum na spotkanie z Polonią było zdobycie bonusa, co rybniczanie wykonali z nawiązką. Teraz rozpoczyna się walka o awans do fazy play-off, która przy takiej formie podopiecznych Roberta Mikołajczaka zdaje się być scenariuszem prawdopodobnym, ale nie pewnym. Szanse na awans do czołowej czwórki ma w zasadzie cała liga, więc liczyć będzie się każdy pojedynczy mecz i każdy zdobyty punkt.
„Najważniejsze było, żeby zdobyć tego bonusa, bo troszeczkę męczyliśmy się od początku sezonu. Teraz musimy nadrabiać, żeby spróbować chociaż być wyżej w tej tabeli i zobaczymy, co z tego wyjdzie. My będziemy się starać do końca rundy zasadniczej. Zobaczymy, czy nam to się uda czy nie”
W następnej kolejce ROW zmierzy się na wyjeździe z drugą Polonią, Abramczyk Polonią Bydgoszcz, która jeszcze nie straciła w tym sezonie ani punktu w ligowej tabeli. Przed rybniczanami stoi więc wręcz niemożliwie trudne zadanie napsucia krwi faworytom do awansu. Jan Kvech zapowiada, że on i jego drużyna zrobią wszystko, co w ich mocy, aby osiągnąć jak najlepszy wynik.
„Patrząc po wynikach, patrząc jak Bydgoszcz jeździ w tym sezonie, to chyba jest jedyny kandydat do awansu. Chociaż z drugiej strony, też może będzie inaczej, bo nie będą od nas wiele oczekiwać, więc tylko możemy i chcemy. Zrobimy wszystko, żeby tam powalczyć. Chcemy powalczyć o te punkty, nie będzie łatwo, ale spróbujemy. Wszystko, co będziemy mogli, to zrobimy”



- Żużel. Nie wszyscy uwierzą w ten ruch. Padły mocne słowa po odejściu Golińskiego
- Żużel. Jan Kvech odkrył karty. To dlatego ROW Rybnik jest tak groźny u siebie?
- Żużel. Polonia Piła była rozbita. Wiktor Jasiński nie ukrywa, co zmienił nowy menedżer
- Żużel w TV. Gdzie oglądać żużel w tym tygodniu?
- Żużel. Bauhaus Liga. Dudek nie dał szans rywalom, Pawlicki liderem Indianerny. Tak wyglądała 6. runda w Szwecji