Żużel. Mówili, że sobie nie poradzi. Dziś Woryna tylko się uśmiecha
Kacper Woryna po meczu Motoru Lublin ze Spartą Wrocław wrócił do komentarzy po transferze i jasno pokazał swoje podejście
Jeszcze kilka miesięcy temu wokół Kacpra Woryny pojawiało się mnóstwo pytań i wątpliwości. Czy odnajdzie się w Motorze Lublin? Czy wytrzyma presję? Czy będzie realnym wzmocnieniem mistrzów Polski? Dziś sam zawodnik patrzy na tamte dyskusje z ogromnym spokojem. – „To jest dla mnie szum” – przyznał po meczu ze Spartą Wrocław.
Transfer Kacpra Woryny do Orlen Oil Motoru Lublin od początku wywoływał gigantyczne emocje. Wielu ekspertów zastanawiało się, czy zawodnik odnajdzie się w naszpikowanej gwiazdami drużynie i czy będzie w stanie regularnie zdobywać ważne punkty pod ogromną presją wyniku.
Czy Kacper Woryna właśnie ucina wszystkie dyskusje wokół swojego transferu do Motoru Lublin?
Sam zainteresowany po meczu ze Spartą Wrocław pokazał jednak, że kompletnie nie żyje tym, co mówi się wokół niego. W rozmowie w Canal+ wrócił do komentarzy i przedsezonowych ocen, które pojawiały się po jego przejściu do Motoru. – „Tak jak powiedziałem w tym wywiadzie, od tego jesteście wy tutaj w studiu, żeby mieć jakieś obserwacje i dywagacje przedsezonowe” – mówił spokojnie.
Po chwili padły jednak jeszcze mocniejsze słowa. – „To jest dla mnie szum po prostu, którego ja nie słucham. Nie dociera to do mnie” – przyznał Woryna.
W kilka godzin wydarzyło się coś niezwykłego. Cały żużel stanął za Budniakiem
Żużel. Łaguta postawił sprawę jasno po porażce w Lublinie
Woryna nie zamierza oglądać się na innych
Lider Motoru jasno podkreślił, że jego podejście do żużla od dawna wygląda dokładnie tak samo. Bez względu na komentarze, opinie i medialne dyskusje. – „Niezależnie od tego, co kto myśli i co kto powie, ja chcę jeździć i wygrywać z najlepszymi” – powiedział.
I trudno nie odnieść wrażenia, że właśnie taki spokój może być dziś jedną z największych sił Woryny. Zwłaszcza że początek sezonu w jego wykonaniu wygląda bardzo solidnie, a sam zawodnik coraz pewniej odnajduje się w lubelskiej drużynie.
„Będę teraz targetem”
Woryna odniósł się również do nowej sytuacji po zwycięstwie w Grand Prix w Landshut. Sam przyznał, że teraz uwaga rywali i kibiców będzie jeszcze większa. – „Będzie ze mnie teraz taki target” – stwierdził. Jednocześnie podkreślił, że sukces nie wybił go z rytmu i nadal chce po prostu robić swoje.
Po meczu ze Spartą Wrocław było zresztą widać, że w Lublinie coraz mniej mówi się już o tym, czy Woryna pasuje do Motoru. Coraz częściej pojawia się za to pytanie, jak mocny może być jeszcze ten zespół, jeśli 29-latek dopiero się rozkręca.



- Żużel. Goście pewnie wygrywają w King’s Lynn
- Żużel. Błąd sędziego potwierdzony. KOL wydała decyzję po meczu w Łodzi
- Żużel. Po dramacie Patryka Budniaka wrócił temat band. Coraz więcej pytań po Gnieźnie
- Telefon dzwoni coraz częściej. Hampel nie zamyka sobie drzwi
- Szkoleniowiec Pres Toruń nie wytrzymał! Nerwy przy pytaniu o tor „Co wy ku*** z tymi torami ciągle?”