Żużel. Był o krok od awansu. Pawełczak mówi wprost po IMP Challenge
Maksymilian Pawełczak o krok od awansu do IMP Challenge – co powiedział po zawodach w Świętochłowicach i jak ocenił swój występ
Maksymilian Pawełczak o krok od awansu do IMP Challenge. Junior Polonii Bydgoszcz był bardzo blisko wejścia do dalszej fazy rywalizacji, ale ostatecznie zabrakło niewiele. Po zawodach w Świętochłowicach nie ukrywał, że początek nie był udany, jednak z biegiem czasu zdołał poprawić swoje ustawienia i wrócić do gry.
W tegorocznej obsadzie IMP Challenge mieliśmy aż sześciu zawodników poniżej 21 roku życia. Fenomenalnie poradził sobie Radosław Kowalski, który w piątek w Świętochłowicach zdobył 11 punktów i zapewnił sobie tym samym awans do cyklu finałów Indywidualnych Mistrzostw Polski. Drugim najlepiej spisującym się juniorem był Maksymilian Pawełczak, zdobywca 6 „oczek”, który po zakończeniu zawodów udzielił wywiadu.
Maksymilian Pawełczak ocenił te zawody pozytywnie, mimo słabego początku. Po trzech słabszych startach jednak udało mu się poprawić i na koniec młodzieżowiec Abramczyk Polonii Bydgoszcz przywiózł „dwójkę” oraz „trójkę”. 16-latek wyjaśnił powód słabego startu zawodów.
„Myślę, że zawody mogę uznać za pozytywne. Co prawda nie zrobiłem nie wiadomo jakiego wyniku, ale na pewno dużo z tych zawodów wyciągnąłem, bo mieliśmy naprawdę wymagający tor. Ja też na początku trochę nie trafiłem z przełożeniami i potem żonglowałem motorami i zębatkami, ale ostatecznie udało się znaleźć to, czego szukałem przez całe zawody”
Żużel. Falubaz rozbił Włókniarz! Pewne zwycięstwo w Zielonej Górze
Tor w Świętochłowicach sprawiał sporo trudności rywalizującym na nim zawodnikom. Doszło do paru niebezpiecznych sytuacji, ale na szczęście wszyscy zawodnicy zakończyli zmagania cało. Maksymilian Pawełczak zaznacza, że jazda na trudnych torach jest ważnym elementem nauki żużlowego rzemiosła dla młodych zawodników, takich jak on.
„Wiadomo, z takich torów to my najwięcej wyniesiemy doświadczenia – z takich torów przyczepnych i rozkopanych, wręcz dziurawych. Najwięcej możemy się z takich torów uczyć. Ja też zacząłem jeździć w Szwecji, dlatego też jeszcze więcej może mi to pomóc”
Kubera mówi wprost. „Jestem sfrustrowany”
Dzień wcześniej Maksymilian Pawełczak rywalizował w finale Srebrnego Kasku w Bydgoszczy. Jedynym zawodnikiem, który okazał się być lepszy od niego, był jego starszy kolega z drużyny, Wiktor Przyjemski. Dzięki drugiej lokacie w tych zawodach 16-letni zawodnik Polonii powalczy 24 maja o awans do cyklu Speedway Grand Prix 2 – indywidualnych mistrzostw świata juniorów. Jak przyznaje jedna z największych nadziei polskiego speedwaya ostatnich lat, dostanie się do cyklu SGP2 byłoby świetnym osiągnięciem.
„Myślę, że na pewno awans do SGP2 byłby czymś dla mnie naprawdę fajnym, bo w zeszłym roku na te eliminacje nie mogłem pojechać z powodu takiego, że miałem piętnaście lat. W tym roku już mogę na te eliminacje jechać, więc gdyby udało się zakwalifikować do pełnego cyklu, to byłoby dla mnie naprawdę duże osiągnięcie i bardzo bym się z tego cieszył. Będę walczył o ten awans. Wiadomo, bardzo bym chciał jeździć w SGP2. Pomimo tego że mam dopiero szesnaście lat, to myślę, że jestem w stanie się tam zakwalifikować, ale co będzie to będzie”



- Żużel na żywo. Gdzie oglądać kwalifikacje Grand Prix Niemiec?
- Żużel. Był o krok od awansu. Pawełczak mówi wprost po IMP Challenge
- Żużel. To już moment graniczny. Liderzy zawodzą, trener mówi wprost
- Kubera mówi wprost. „Jestem sfrustrowany”
- Żużel. Falubaz rozbił Włókniarz! Pewne zwycięstwo w Zielonej Górze