Żużel. Fatalne wieści po upadku. Thomsen nie owijał w bawełnę
Anders Thomsen upadek. Jak poważne są obrażenia po wypadku w Pardubicach?
To miało wyglądać groźnie – i niestety takie się okazało. Anders Thomsen po upadku w Pardubicach przerwał milczenie i przekazał informacje, które nie pozostawiają złudzeń. Teraz wszystko kręci się wokół jednego pytania – kiedy wróci na tor.
Sobota nie skończyła się dobrze dla Andersa Thomsena. Zaliczył on groźnie wyglądający upadek podczas eliminacji do Drużynowych Mistrzostw Europy w Pardubicach. Od początku mówiło się już o poważnych konsekwencjach tego upadku. Mamy już oficjalne informację, co konkretnie stało się Duńczykowi.
Na swoich mediach społecznościowych Anders przesłał film, na którym mówi o swoim stanie zdrowia. Anders złamał trzy żebra oraz kręg lędźwiowy L5 w kręgosłupie. Mówi także o tym, że nie potrzebuje operacji. Jedynie potrzebuje teraz odpoczynku. Jest teraz w drodze do Dani i tam przejdzie kolejne kontrole.
Cześć wam, najpierw chciałem wam wszystkim podziękować za wszystkie miłe wiadomości. Teraz jestem w drodze powrotnej do szpitala w Danii na dodatkowe kontrole. Złamałem trzy żebra. Złamałem też krąg lędźwiowy L5 w kręgosłupie. Nie potrzebuje operacji. Potrzebuje teraz trochę odpoczynku. Mam nadzieję, że wrócę na motor tak szybko jak to możliwe. – powiedział Anders Thomsen na swoim mediach społecznościowych.
Thomsen upadł i nie wrócił. Groźny wypadek w Pardubicach
Przed Andersem więc przerwa w startach na regenerację. Kibice Stali Gorzów na pewno liczą na szybki powrót Duńczyka. Jest on ważnym zawodnikiem Gorzowa, którego lepiej żeby nie zabrakło w kluczowych meczach. Zobaczymy więc jak długa będzie przerwa Anders Thomsena.


