Nie wytrzymał po meczu? Protasewicz uderza i mówi o „braku klasy”
To nie był zwykły pomeczowy komentarz. Piotr Protasewicz po meczu Falubaz Sparta Wrocław odniósł się nie tylko do wyniku, ale też do zachowania, które – jak sam przyznał – zostawiło niesmak. Padły mocne słowa.
Piotr Protasewicz po meczu Falubaz Sparta Wrocław komentuje zachowanie i mówi o braku klasy
Betard Sparta Wrocław zrobiła swoje i pewnie pokonała Falubaz Zielona Góra 64:26. Wynik mówi wiele, ale to nie on był najgłośniejszym tematem po meczu. Więcej emocji wywołały słowa Piotra Protasewicza, który nie gryzł się w język.
Trener pozytywnie może też zapamiętać to co po meczu zrobili kibice Stelmet Falubazu Zielona Góra. Gdy to, tradycyjnie po zakończonym meczu we Wrocławiu, jechał z zawodnikami przez pas bezpieczeństwa dziękując kibicom usłyszał również okrzyki w swoją stronę od kibiców gości. Od kibiców Falubazu na początku można było usłyszeć skandowanie ,,KAPITAN” a następnie zmieniło się to w ,,PIOTREK PROTASIEWICZ”. Było to w ramach podziękowania za to, co Piotr zrobił przez wiele lat dla Falubazu.
Słowa Protasewicza wywołały reakcje. Nie chodziło tylko o wynik meczu
Nowy trener Sparty nie ukrywał zadowolenia z tego, jaką wdzięczność pokazali mu kibice. Bardzo się cieszy z tego, że oni potrafią go docenić. Słyszymy jednak porównanie tego do kogoś innego, który według słów Piotra nie miał klasy. Następnie powiedział, że życzy dobrze zarówno zawodnikom jak i trenerowi z Zielonej Góry. Wierzy, że pozbędą się swoich problemów. On skupia się na swoich zawodnikach. Teraz to jest klub, któremu chce się poświęcić.
– Wystarczy mi to, że sektor kibiców Falubazu mi tak podziękował. Oni doceniają, oni wiedzą i tutaj to mi wystarczy. A że ktoś nie potrafi mieć klasy czasami i tak się zachowuje, to jest inna sprawa… Ja zawodnikom z Zielonej Góry życzę jak najlepiej. Grzesiowi Walaskowi też, bo wiem jak to jest wracać z takich zawodów, ale sezon jest długi. Wierzę w to, że się chłopaki wygrzebią z takich tam swoich większych lub mniejszych problemów, a ja się skupiam na swoich zawodnikach, na swojej drużynie. Tu jest moje serce teraz i daję się w 100% – powiedział po meczu Piotr Protasiewicz
Sparta pokazała pełną kontrolę nad meczem, co dokładnie opisaliśmy w relacji: Betard Sparta Wrocław – Stelmet Falubaz Zielona Góra. Totalna dominacja gospodarzy na Stadionie Olimpijskim.
Trener przyznał także, że nie był to mecz jak każdy inny. Miał miał swoją dodatkową wagę emocjonalną. Dodatkowe smaczki, jak to ujął Piotr, sprawiły że już od środy miał podwyższone ciśnienie z powodu tego meczu. Na koniec jednak dodaje, że udało mu się udźwignąć presję.
– Już nie będę czarował. Ciśnienie miałem od środy już. Zdawałem sobie sprawę, jak to może wyglądać. I tutaj nie było lekko. Przeżywam każde zawody, ale tu było troszkę smaczków dodatkowych. Ale też udźwignąłem presję jakoś tam.
Sparta zaczyna sezon mocno, Falubaz musi szybko wyciągnąć wnioski. Ale po tym meczu będzie się mówić nie tylko o wyniku. Słowa Protasewicza mogą jeszcze wrócić – zwłaszcza jeśli ktoś poczuł się nimi wywołany.


