Za PZM konflikt z UOKiK, teraz czeka ich z władzami Grand Prix?
Za PZM konflikt z UOKiK, teraz czeka ich z władzami Grand Prix?
Ostatnio pojawiły się plotki mówiące o wpłynięciu PZM na wprowadzenie maksymalnie jednego zawodnika w każdej drużynie z obu najwyższych lig w naszym kraju. Taki przepis już był w polskim żużlu, ale nie przetrwał zbyt długo i został wycofany po ledwie jednym sezonie. Wtedy z udziału w GP zrezygnowali m.in. Piotr Protasiewicz czy Darcy Ward.
Na uwagę zasługuje fakt, że przed rokiem PZM jak i władze najlepszej ligi świata otrzymały milionowe kary nałożone przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów za limity kontraktowe dla żużlowców. Teraz kolejna konfrontacja władz polskiego żużla, ale tym razem z organizatorami cyklu mistrzostw świata z pewnością byłaby m nie na rękę.
Wracając do przepisu o maksymalnie jednym zawodniku w GP z jednej drużyny, jest to przepis bardzo ograniczający budowę drużyn. Kluby by na tym straciły, a także cykl. Tak jak kiedyś niektórzy by się wycofali z walki o mistrzostwo świata, a inni by pozostali, ale przez to zmuszeni by byli zmienić zespół w lidze.


- Walasek zostaje w Falubazie?! Decyzja zapadła po telefonie
- Żużel. Derby bez kibiców gości?! Toruń odpowiada na bojkot GKM
- Żużel. Tai Woffinden nie gryzie się w język po meczu. Przeprasza kibiców
- Żużel. Falubaz przeprasza kibiców?! Klub wydał oświadczenie po aferze
- Żużel. Nowy zawodnik w Stali Rzeszów! Debiut już jutro