Maksym Borowiak jednak kontuzjowany. Klub wcześniej informował, że skończyło się na stłuczeniach
Maksym Borowiak jednak kontuzjowany. Klub wcześniej informował, że skończyło się na stłuczeniach
Nieco zamieszania wywołał uraz Maksyma Borowiaka po niebezpiecznym upadku w starciu z Arged Malesą Ostrów. Z rana klub przekazał, że zawodnik może nawet pojechać w czwartkowych zawodach młodzieżowych. Parę godzin później żużlowiec jednak przedstawił zupełnie inny raport medyczny.
„Początkowo mówiło się, że ma pękniętą kostkę, ale na szczęście okazało się, że to tylko mocne stłuczenie” – taki komunikat z ust trenera Antoniego Skupienia przekazał Innpro ROW Rybnik we wtorkowy poranek, dodając, że niewykluczony jest start zawodnika w czwartkowych eliminacjach MIMP.
Po paru godzinach wpis na Facebooku zamieścił jednak sam Borowiak. Informacje w nim zawarte są zupełnie inne. Zawodnika czeka przerwa w startach.
„Mimo wstępnej, lepiej brzmiącej diagnozie ostatecznie mam uszkodzone więzadło boczne w prawym kolanie i złamaną kostkę, które nie pozwolą mi na starty w najbliższych dwóch tygodniach, ale intensywną rehabilitację zaczynam już dzisiaj, aby jak najszybciej pojawić się na torze” – czytamy na oficjalnym profilu zawodnika.
Innpro ROW Rybnik będzie więc musiał radzić sobie bez swojego młodzieżowca podczas najbliższego niedzielnego spotkania przeciwko Orłowi Łódź. Jeśli rehabilitacja przebiegnie zgodnie z planem, będzie to jedyny mecz ligowy, który ominie junior.


Dołącz do nas na Facebooku – kliknij TUTAJ
- Walasek zostaje w Falubazie?! Decyzja zapadła po telefonie
- Żużel. Derby bez kibiców gości?! Toruń odpowiada na bojkot GKM
- Żużel. Tai Woffinden nie gryzie się w język po meczu. Przeprasza kibiców
- Żużel. Falubaz przeprasza kibiców?! Klub wydał oświadczenie po aferze
- Żużel. Nowy zawodnik w Stali Rzeszów! Debiut już jutro