Żużel. Upadek z Falubazem zmienił wszystko! To był znak, aby skończyć jeździć na żużlu
Żużel. Upadek z Falubazem zmienił wszystko! To był znak, aby skończyć jeździć na żużlu
Adrian Miedziński w listopadzie ogłosił zakończenie kariery. Od dawna się to zapowiadało, jednak dopiero niedawno ta decyzja została podjęta. W ostatnich latach „Miedziak” nie jeździł już na wysokim poziomie, a powodem tego był koszmarny upadek z 2022 roku podczas meczu w Zielonej Górze. To po tym upadku nie wrócił już na swój dobry, stabilny poziom.
Wypadek Adriana Miedzińskiego w 2022 był koszmarem dla całej żużlowej społeczności. Zawodnik od razu po przetransportowaniu do szpitala musiał zostać wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. Życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo, ale sprawa była bardzo ciężka. Miedziński do żużla wrócił rok później, co według wielu było uznawane za cud. Zasilił on Unię Leszno, jednak nie pokazał on nic szczególnego, można powiedzieć, że jeździł bardzo słabo. Od czasu odejścia z Leszna nie jeździł już w żadnej lidze mimo podpisanego kontraktu warszawskiego z Polonią Bydgoszcz. W rozmowie z Łukaszem Benzem dla Canal+ Speedway Miedziński opowiedział o tym jak długo trwało podejmowanie decyzji o końcu żużlowej kariery, ale także o kontuzji.
Moja kontuzja była – to nie było złamanie ręki, bądź taka zwykła kontuzja, którą możemy złapać na co dzień – była to poważna rzecz na szczęście udało się ją opanować i wyjść, można powiedzieć bez szwanku, więc z tego się bardzo cieszę i na pewno to pomogło w podjęciu takiej decyzji, że może to jest jakiś znak, gdzie trzeba podjąć decyzję, by niestety zostać emerytem w cudzysłowie.
Adrian Miedziński podczas swojej kariery reprezentował kluby z Częstochowy, Bydgoszczy, Leszna i Torunia, którego jest wychowankiem i z którym był związany najbardziej. Można także mówić o tym, że jest on legendą toruńskiego Apatora.



- Żużel. GKM Grudziądz stawia na młodość. Bailey może dostać szansę w Ekstralidze
- Żużel. „Grand Prix” wraca do Bydgoszczy? Huckenbeck i Michelsen podkręcają stawkę Kryterium Asów 2026
- Żużel. Były junior ROW-u wraca do Rybek Rybnik w nowej roli!
- Żużel. Kryterium Asów 2026 nabiera tempa! Kolejny zawodnik Grand Prix na liście
- Żużel. PSŻ Poznań sięga po młody talent z Australii. To on dołącza do „Skorpionów” w sezonie 2026